Kamp Westerbork (niem. Judendurchgangslager Westerbork) – były niemiecki nazistowski przejściowy obóz z czasów II wojny światowej funkcjonujący w latach 1942–1945, zlokalizowany w okupowanej Holandii w pobliżu miejscowości Westerbork i Hooghalen w prowincji Drenthe. Na terenie obozu gromadzono holenderskich Żydów, aby następnie pociągami wywieźć ich do obozów zagłady w Europie Wschodniej, głównie do Auschwitz-Birkenau i Sobiboru. Większość ze 107 000 Żydów wywiezionych z Holandii przebywała tu przejściowo przed deportacją. Z obozu zostało deportowanych także 245 Romów i Sinti oraz kilkudziesięciu działaczy ruchu oporu. Po zakończeniu wojny powróciło zaledwie 5000 osób ze wszystkich deportowanych. W Kamp Westerbork znajdowało się także tajne miejsce egzekucji członków holenderskiego ruchu oporu i więźniów, którzy próbowali uciec z obozu.
Tło historyczne thumb|22 lutego 1941 zatrzymanie w bezwzględny sposób żydowskich mężczyzn przez niemieckiego okupanta w Amsterdamie Przed wybuchem wojny w całej Holandii żyło około 140 000 Żydów, głównie w Amsterdamie, Hadze i Rotterdamie. 10 maja 1940 roku o godzinie 3:55 niemieckie wojsko przekroczyło granicę i wkroczyło do Holandii, bez uprzedniego ostrzeżenia i bez wypowiedzenia wojny. Po zbombardowaniu Rotterdamu, 14 maja została ogłoszona kapitulacja, a armia rozwiązana. Królowa Wilhelmina i większa część rządu drogą lotniczą ewakuowali się do Londynu. Holandia znalazła się pod okupacją niemiecką.
Po upływie pierwszych tygodni okupacji Żydów zaczęły obowiązywać coraz to nowe i bardziej restrykcyjne zarządzenia niemieckiego okupanta, kontynuujące nazistowską politykę antyżydowską. Wstęp do wielu miejsc publicznych został dla nich zakazany, np. do kawiarni, muzeów, kin, basenów, parków, zakładów fryzjerskich itd. Nie mogli korzystać ze schronów ani być zatrudniani na stanowiskach państwowych. Musieli oddać swoje pieniądze, a przedsiębiorstwa będące ich własnością zostały przejęte. Od 1 września 1941 roku dzieci żydowskie musiały chodzić do osobnych szkół. Żydowscy pracownicy coraz trudniej mogli znaleźć zatrudnienie. 10 stycznia 1941 roku w okupowanej Holandii wprowadzono dla Żydów obowiązek rejestrowania się.
25 lutego 1941 roku miał miejsce powszechny strajk w Amsterdamie jako protest przeciwko brutalnemu antysemityzmowi niemieckiego okupanta. Strajk rozszerzył się na inne miasta holenderskie: Haarlem, Hilversum, Utrecht i obszar Zaanstreek. Sklepy, przedsiębiorstwa i biura były w tym dniu zamknięte. Tramwaje pozostały w zajezdni. Strajk został krwawo stłumiony, dziewięć osób zostało zabitych, a dziesiątki rannych. był jedyną tego typu masową otwartą akcją w okupowanej Europie.
2 maja 1942 roku obowiązkowe stało się noszenie opaski z żółtą Gwiazdą Dawida jako znak rozróżniający. W 1942 roku liczni bezrobotni żydowscy mężczyźni zostali wysłani do obozów pracy, utworzonych w północnych prowincjach w latach 30. XX wieku dla bezrobotnych mężczyzn holenderskich. Wkrótce rozpoczęły się pierwsze obławy i deportacje Żydów z Holandii przez Westerbork do obozów koncentracyjnych zlokalizowanych na wschodzie Europy. Przez cały sierpień 1942 trwały obławy na Żydów. Od jesieni już bez zapowiedzi wyprowadzano z mieszkań osoby pochodzenia żydowskiego. Po obławach w maju i czerwcu 1943 roku w Amsterdamie tysiące holenderskich Żydów trafiło do obozu Westerbork. W nocy z 2 na 3 października 1942 roku zostały okrążone obozy pracy, następnego ranka wszyscy mężczyźni żydowscy zostali pod eskortą deportowani (pociągami, samochodami lub pieszo) do obozu Westerbok.
Od 23 marca 1942 roku w Holandii zaczęły obowiązywać ustawy norymberskie.
Około 25 000 holenderskich Żydów starało się ukryć w celu uniknięcia deportacji. Brakowało jednak adresów do ukrycia oraz funduszy. Dodatkową trudność stanowił problem z przemieszczaniem się m.in. ze względu na intensywne kontrole w publicznych środkach transportu. Ukrywającym się pomagały organizacje Landelijke Organisatie voor Hulp aan Onderduikers i Utrechts Kinderencomité. Było to niezwykle ryzykowne i groziło karą śmierci. Z drugiej strony tysiące ukrywających się Żydów zostało zdradzonych, np. w okresie od marca do września 1943 roku w Amsterdamie członkowie kolumny Henneickego schwytali 8000 ukrywających się osób żydowskich. Jesienią 1944 roku premia dla członków organizacji z minimalnie 7,5 guldena została podniesiona przez okupanta niemieckiego do 40 guldenów za głowę (kopgeld). Ostatnia wielka obława w Amsterdamie miała miejsce 29 września 1943 roku. Najprawdopodobniej 2/3 z ukrywających się Żydów udało się przeżyć wojnę.
Historia obozu Historia obozu Westerbork jest nierozerwalnie związana z prześladowaniami i eksterminacją społeczności żydowskiej podczas II wojny światowej.
Centraal Vluchtelingenkamp Westerbork thumb|Obozowe baraki Obóz został wybudowany w 1939 roku jako Centraal Vluchtelingenkamp Westerbork za zgodą rządu holenderskiego i był sfinansowany przez społeczność żydowską. Miał służyć za schronienie dla Żydów, którzy po wydarzeniach Nocy kryształowej z listopada 1938 roku zdecydowali się opuścić Niemcy. Składał się z dużej liczby drewnianych baraków i nowoczesnego drewnianego domu dla dyrektora, wybudowanych z dala od innych terenów zabudowanych. Do 1940 roku do Holandii przybyło 10 000 żydowskich uchodźców, głównie z Niemiec. Pierwszych 22 żydowskich uchodźców zamieszkało w obozie 9 października 1939 roku. Pod koniec kwietnia następnego roku w obozie mieszkało już 749 żydowskich uchodźców.
(Polizeiliches) Judendurchgangslager Westerbork thumb|Rejestrowanie obywateli żydowskich w Amsterdamie 20 czerwca 1943 roku, którzy następnie zostali deportowani do obozu Westerbork thumb|Deportacja z Amsterdamu do Westerbork latem 1943 roku thumb|Apel w obozie Westerbork thumb|Deportacja z obozu Westerbork thumb|Deportacja z Westerbork 1942 thumb|Deportacja z Westerbork thumb|Napis na pociągu z Westerbork do Auschwitz Od 1 lipca 1942 roku obóz został przejęty przez nazistów i funkcjonował jako Polizeiliches Judendurchgangslager Westerbork, czyli obóz deportacyjny, tzn. do obozu zwożono i gromadzono w nim grupy Żydów z obszaru całej okupowanej Holandii, a następnie odprawiano transporty kolejowe z ludźmi do obozów zagłady w Auschwitz i Sobiborze, a także, lecz rzadziej do getta w Theresienstadt i obozu Bergen-Belsen. Komendantem obozu od października 1942 aż do wyzwolenia był SS-man . W tym czasie obóz został otoczony dwumetrowej wysokości ogrodzeniem z drutu kolczastego z siedmioma wieżyczkami strażniczymi, zaś wejścia do obozu zaczęło strzec SS. Porządku na terenie obozu pilnowały oddziały OD (Ordedienst) złożone z żydowskich współwięźniów, zaś poza obozem holenderska policja militarna Marechaussee (zmieniana co dwa miesiące). W obozie wysokie funkcje nadzorujące i kontrolujące pełniło około 20–30 niemieckich SS-manów.
W czasie wojny w obozie były 24 duże baraki mieszkalne, obok baraków o innym przeznaczeniu. Baraki mieszkalne miały po 84 metry długości i 10 metrów szerokości. W barakach stały żelazne łóżka bez materaców. Wcześnie rano na zewnątrz odbywały się apele. Więźniowie pracowali od około godziny 7 rano do 7 wieczorem. Racje żywnościowe były niedostateczne. Chleb był racjonowany. Ten, kto miał pracę był (tymczasowo) zwolniony z obowiązku deportacji np. porządkowi, pielęgniarze itd. Dokument, który zwalniał czasowo z przymusu deportacji nazywał się Sperre. W szczytowym okresie w baraku przeznaczonym dla 400–500 osób, musiało spać nawet 1000 ludzi, a w całym obozie przebywało po 18 000 ludzi. Jedna część baraku była przeznaczona dla kobiet i dzieci, a druga dla mężczyzn.
Zadaniem komendanta Obersturmführera Alberta Konrada Gemmekera było cotygodniowe deportowanie z Westerbork na Wschód wymaganej liczby Żydów. Transporty były organizowane w Berlinie. Tam podejmowano decyzje dotyczące terminu i miejsca deportacji, oraz obowiązkowej liczby osób przeznaczonych do deportacji. Jeżeli brakowało ludzi, to niedobory uzupełniano osieroconymi dziećmi przebywającymi w baraku-sierocińcu. Większość z uwięzionych w obozie przebywała w nim nie dłużej jak kilka tygodni, a czasami zaledwie kilka godzin. Ponad 200 osobom udało się uciec z obozu.
Pierwsze deportacje z obozu Westerbork do Auschwitz miały miejsce 15 i 16 lipca 1942 roku, po obławie w Amsterdamie, która miała miejsca dzień wcześniej. Objęły 2030 osób, w tym osierocone dzieci. Początkowo pociągi odjeżdżały dwa razy w tygodniu (od lipca do grudnia 1942 roku w poniedziałki i piątki za stacji kolejowej Hooghalen do Auschwitz), a w 1943 roku we wtorki. 2 listopada 1942 roku została oddana do użytku linia kolejowa wiodąca od stacji kolejowej Hooghalen aż do środka samego obozu, przebiegająca równolegle do głównej prostej i długiej drogi obozowej. Od tego momentu tutaj, na tzw. Boulevard des Misères (także nazywany Rachmones-Allee i Tsorres-Allee), przyjeżdżały pociągi z deportowanymi ludźmi i stąd deportowani odjeżdżali pociągami w bydlęcych wagonach do obozów zagłady. Pociąg z dwudziestoma wagonami bydlęcymi, w których były szorstkie ławki, przyjeżdżał dzień wcześniej, w poniedziałek wieczorem, i całkowicie zapełniony odjeżdżał następnego dnia o godzinie 11. Do transportu selekcjonowano barakami, ten, kto został wywołany musiał spakować do worka czy walizki swój niewielki dobytek, z którym przybył do Westerbork, i następnego dnia wsiadać do pociągu, bowiem informacja o deportacji była przekazywana tuż przed planowaną deportacją – wieczorem na dzień przed odjazdem pociągu. Zakwalifikowani do deportacji byli umieszczani na ostatnią noc w osobnym baraku, który także pełnił funkcję baraku karnego, aby tam czekać na odjazd. Musieli także dopełnić obowiązku wyrejestrowania się. Podczas ładowania ludzi do pociągów odjeżdżających z obozu, peron był niedostępny dla innych więźniów. Musieli oni pozostać na ten czas w swoich barakach. Dopiero po odjechaniu pociągu możliwe było wyjście z baraku i powrót do „normalnego życia”, aż do następnej deportacji.
W międzyczasie obóz musiał funkcjonować w „normalny sposób” i sprawiać wrażenie osady. Możliwe było uprawiane sportu, zrobienie zakupów w obozowym sklepie po dokonaniu w kantorze wymiany prawdziwych pieniędzy na „pieniądze obozowe” czy pójście we wtorkowy wieczór na przedstawienie do baraku administracyjnego. Dzieci chodziły do obozowego przedszkola i szkoły. Działał szpital i można było pójść do lekarza, albowiem wśród deportowanych znajdowali się ludzie różnych profesji, w tym nauczyciele i lekarze, którzy jednak w każdej chwili mogli i byli deportowani. Gemmeker starał się stworzyć iluzję, że zgrupowani w obozie ludzie zostaną przewiezieni do obozów przymusowej pracy na Wschodzie (Arbeitseinsatz), a nie do obozów śmierci. W tym celu przydzielał więźniom prace do wykonania w obozie, np. tworzenie list osób do deportacji czy pomaganie przy ładowaniu ludzi do wagonów. Żydzi, głównie pochodzący z Niemiec i Austrii, którzy mieszkali od początku w obozie i byli zatrudnieni w jego zarządzaniu i organizacji, posiadali uprzywilejowaną pozycję i miejsce na liście z dwoma tysiącami nazwisk tzw. Stammliste, byli w zasadzie zwolnieni z deportacji na Wschód. Każdy starał się mieć w obozie pracę, aby mógł jak najdłużej pozostać w Westerbork i uniknąć deportacji. W obozie znajdowała się filia banku Lippmann-Rosenthal, byłego żydowskiego banku z Amsterdamu, przejętego na początku wojny przez Niemców, którego zadaniem było rejestrowanie zasobów finansowych Żydów i ich przejmowanie.