na polskim rynku sztuki (wym. ) – obowiązujące w Polsce uprawnienie autora bądź jego spadkobierców (ustawowych i testamentowych) do otrzymania wynagrodzenia z tytułu zawodowej odsprzedaży oryginalnych egzemplarzy dzieł sztuki. odnosi się głównie do rynku aukcyjnego i antykwarycznego. Dotyczy przede wszystkim dzieł plastycznych. Jest to prawo obowiązujące, tak jak inne prawa autorskie, do 70 lat po śmierci autoraE. Traple, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, Kraków 2005 r., s. 266-267.. Aby otrzymać wynagrodzenie z tytułu artyści (bądź spadkobiercy) sami muszą się o nie ubiegać.

wprowadzono do polskiego prawa w 1935 roku (nowelizacją ustawy z dnia 29 marca 1926 roku o prawie autorskim, Dz.U. Nr 48, póz. 286 ze zm.). Zostało ono odrzucone w ustawie z dnia 10 lipca 1952 roku (Dz.U. Nr 34, póz 234 ze zm.), po czym przywrócono je do ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 880 dalej jako pr. aut.). Ustawa ta obowiązuje do chwili obecnej.

na tle europejskim Powstanie terminu wiąże się z rokiem 1920, gdy we Francji dzieła wykluczane z oficjalnych salonów osiągały po pewnym czasie wysoką wartość, z czego zysk czerpali kolekcjonerzy, a nie twórcy dzieła. W okresie międzywojennym pojęcie wprowadzono do ustawodawstw części państw europejskich. W polskiej ustawie o prawie autorskim termin pojawił się w 1935 roku. Pojęcie zaczęło obowiązywać na mocy konwencji berneńskiej, w jej redakcji brukselskiej, w art. 14 bis. Obecnie obowiązuje w art. 14 ter aktu paryskiego konwencji berneńskiej. Zgodnie z założeniem twórca, a po jego śmierci osoby fizyczne lub prawne uprawnione zgodnie z ustawodawstwem krajowym, korzystają z niezbywalnego prawa do udziału w sprzedaży danego dzieła, następującej po pierwszym przeniesieniu własności dzieła przez twórcęK. Klafkowska-Waśniowska, Droit de suite — nowe rozwiązania, (w:) Wokół problematyki prawnej zabytków i dzieł sztuki, red. W. Szafrański, Poznań 2007, s. 77..

Uzasadnienie i kontrowersje Argumentem, którego używa się w dyskusji o zasadność istnienia , jest wpływ artysty na sukces finansowy dzieła. Podkreśla się, iż w szczególności w początkowym etapie twórczości artyści sprzedają swoje dzieła po zaniżonych cenach. Wartość tych prac od początku jest wyższa, jednak ze względu na brak wyrobionej rozpoznawalności, twórcy godzą się na niższe stawki. Z czasem artyści wpływają na cenę także swoich wczesnych prac poprzez dorobek artystyczny i renomę w świecie sztuki. Zatem zyski z późniejszej odsprzedaży dzieł stanowią również wynik pracy samych twórców. Warto dodać, iż rozwiązania proponowane w ramach mają szansę ograniczyć sztuczne budowanie cen na rynku sztukiW. Szafrański, Od falsów z „3P” do „żyrandolowych” aukcji, „Cenne Bezcenne Utracone”, 3/84 - 4/85 2015, s.91.. Ponadto istnieje też szansa na ograniczenie handlu falsyfikatami dzięki wykorzystaniu możliwości, jakie daje A. Damasiewicz, Czy <<droit de suite>> ograniczy handel falsyfikatami?, „Cenne Bezcenne Utracone” nr 2(63) / 2010, s. 34-36..

Z drugiej jednak strony podkreśla się, że wartość dzieła oraz jej wzrost nie jest zależny tylko od twórcy. Rolę mają również krytycy, marszandzi i wiele innych osób, zajmujących się promowaniem czy obrotem sztuką. Kolejnym argumentem przeciwko jest wysokość kosztów administracyjnych związanych z poborem wynagrodzenia. Koszty te mogą znacznie obniżać ostateczną wysokość wynagrodzenia dla artystów. Kolejną z wątpliwości, jakie budzi jest to, że z ekonomicznego punktu widzenia jest nieefektywne oraz wspiera głównie artystów znanych i pokazywanych dzięki uzyskanej już pozycji, zamiast wspierać tych, którzy tego potrzebująK. Klafkowska-Waśniowska, op. cit., s. 79..

Przedmiot Dyrektywa nr 2001/84/EC Parlamentu Europejskiego i Rady określa, co kryje się pod pojęciem „oryginalnych dzieł sztuk plastycznych”. Odnosi się ono do grafiki, obrazów, kolaży, malowideł, rysunków, litografii, rzeźby, tkaniny artystycznej, ceramiki, szkieł artystycznych, fotografii, pod warunkiem, że zostały one wykonane osobiście przez artystę lub pod jego kontrolą, numerowane, lub inaczej autoryzowane przez twórcę. Dyrektywa UE nie obejmuje rękopisów utworów literackich i muzycznych, jednak polskie prawo poszerza w tej kwestii rozumienie przedmiotu .

nie obejmuje wyrobów twórczości jubilerskiej, jak i dzieł architektury. Jest to podyktowane brakiem możliwości oddzielenia wartości materiału od wartości niematerialnej. Nawet najbardziej unikatowe dzieła tego typu nie stanowią podstawy do ubiegania się o przez twórcę bądź spadkobiercęE. Traple, op. cit., s. 270..

Skala stawek W Polsce opłata kryjąca się pod obliczana jest według poniższej skali stawek:

5% od części ceny sprzedaży, jeżeli ta część zawiera się w przedziale do równowartości 50 000 euro, 3% od części sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 50 000,01 do 200 000 euro, 1% od części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 200 000,01 do 350 000 euro, 0,5% od części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale od równowartości 350 000,01 do 500 000 euro, 0,25% od części ceny sprzedaży, jeżeli ta część jest zawarta w przedziale, który przekracza równowartość 500 000 euro.

Maksymalna kwota wynagrodzenia określona przez dyrektywę Unii Europejskiej nie może przekroczyć 12 500 euro. Wyznaczenie maksymalnej stawki spowodowane jest próbą zmniejszenia nierówności wśród twórców, bez względu na ich status. Maksymalna kwota ma także zminimalizować ryzyko wyprowadzania najbardziej cenionych współczesnych dzieł poza rynek wewnętrzny Unii Europejskiej.

W polskiej ustawie określona również została minimalna kwota, w przypadku której należne jest wynagrodzenie z tytułu odsprzedaży. Wynosi ona równowartość 100 euro. Kwota ta została obniżona w stosunku do kwoty przewidzianej w unijnej dyrektywie. Podwyższenie minimalnej kwoty odebrałoby możliwość pobierania wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży w przypadku litografii, fotografii czy też rysunku. Z drugiej jednak strony pojawiają się propozycje podwyższenia kwoty minimalnej, argumentowane opłacalnością poboru wynagrodzeń względem kosztów administracyjnychK. Klafkowska-Waśniowska, op. cit., s. 98-101..

Problemy z wypłatą Z relacji niektórych artystów takich jak Wilhelm Sasnal, czy też Laura Pawela, wynika, iż nie zawsze działało na polskim rynku sztuki. W 2019 roku na łamach Szumu ukazał się artykuł, w którym wskazano, że mimo iż funkcjonuje w polskim prawie już od dawna, zdarzały się problemy z otrzymaniam przez artystów wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży dzieł sztuki. Wymienieni twórcy zarzucili największemu polskiemu domowi aukcyjnemu utrudnianie tego procesu.

Wilhelm Sasnal wskazywał, że DESA Unicum celowo odraczała wypłatę należnych twórcy pieniędzy, proponując mu ugody, czy też umowy zawierające niekorzystne dla artysty zapisy. Sasnal celem uzyskania wynagrodzenia złożył pozew do sądu. Niestety pomimo wygranej dom aukcyjny wciąż zwlekał z zapłatą należnej płatności. Zdaniem Sasnala DESA Unicum wykonała przelew dopiero po tym, jak prawnik twórcy skierował sprawę do komornika, który to zdążył zająć odpowiednią kwotę.

Niedługo po publikacji wywiadu na łamach Szumu ukazało się sprostowanie, w którym pojawia się sugestia, iż obowiązuje na polskim rynku aukcyjnym i galeryjnym dopiero od 1 stycznia 2017 roku. Należy podkreślić, że ten mogący wprowadzić w błąd zapis oparty został na ustaleniach między Stowarzyszeniem Antykwariuszy i Marszandów Polskich oraz Związkiem Polskich Artystów Plastyków. Ustalenia te oczywiście nie stanowią podstawy prawnej. w polskim prawie obowiązuje od 1994 roku. Z perspektywy Domu Aukcyjnego DESA Unicum kwestia wypłaty Wilhelmowi Sasnalowi wynagrodzenia z tytułu odsprzedaży była opóźniona z powodu braku wymaganej przez dom aukcyjny dokumentacji. W opinii DESA Unicum należna kwota została wypłacona artyście trzy dni przed postępowaniem komorniczym.

Polski rynek sztuki a nie było początkowo uwzględniane przez domy aukcyjne. Dla przykładu DESA Unicum zaczęła pobierać tę opłatę osobno od kupujących dopiero od 2016 roku. Wcześniej uznawano, iż opłata zawarta była w prowizji dla domu aukcyjnego. Kiedy artyści (jak na przykład Laura Pawela) zaczęli upominać się o wypłatę wynagrodzeń, domy aukcyjne dostrzegły, jak wysokie mogą być te kwoty. Koszty ponoszone z tytułu przeniesione zostały zatem z kosztów zawartych w prowizji domów aukcyjnych na kupującego.

Informacje na temat opłaty od odsprzedaży zawarte są w katalogach aukcyjnych. Za przykład może tu posłużyć dzieło Magdaleny Abakanowicz Tłum III. Cena wylicytowana wynosiła 11 000 000 złotych. Nie oznacza to jednak, że taką kwotę uiścił kupujący. Do tej ceny należy doliczyć też koszty uwzględnione w sekcji „Podatki i opłaty” - czyli opłatę aukcyjną i osobno opłatę z tytułu . Dom Aukcyjny Rempex uwzględnia koszty dodatkowe w postaci , umieszczając w opisie dzieła symbol „*” z odpowiednią adnotacją. Z kolei Dom Aukcyjny Agra-Art stosuje oznaczenie w postaci symbolu „♣” (jego znaczenie wyjaśnione jest w regulaminie). Również w przypadku Domu Aukcyjnego Polswiss Art opłata z tytułu oznaczana jest w katalogach za pomocą samego symbolu „●”, którego wyjaśnienie odnaleźć można dopiero w regulaminie.

Warto podkreślić, iż notowania aukcyjne, wbrew powszechnej opinii, nie zawierają informacji o . Zawierają one cenę młotkową i cenę sprzedaży. Cena sprzedaży uwzględnia jedynie prowizję domu aukcyjnego.

W ramach Aukcji Młodej Sztuki dzieła sprzedawane przez dom aukcyjny pochodzą wprost od twórców, przez co opłata wynikająca z nie jest naliczana. Warto przywołać sytuację, w której jedno dzieło pojawiło się na aukcjach tego typu dwukrotnie. Sytuacja ta została dostrzeżona przez autora facebookowego fanpage'a „Beka z młodej sztuki”Fanpage „Beka z młodej sztuki”, facebook.pl [dostęp 2022-02-07].. W obu przypadkach brakuje adnotacji o opłacie z tytułu . Kwestia ta może wynikać z sytuacji, w której do rzeczywistej sprzedaży dzieła nie doszło, bądź zostało ono odkupione przez twórcę.

a jest nowym zjawiskiem dla rynku aukcyjnego w Polsce. Profesor Wojciech Szafrański w odcinku podcastu „Tokenizacja rynku sztuki” powstałego w ramach audycji OFF Czarek porusza problematykę dzieł oraz specyfikę rynku sztuki w tym zakresie, wysnuwając teorię, iż tworzy on wartość finansową, a nie artystyczną dzieł sztuki. Kieruje również uwagę na fakt, iż prawo nie zostało dotychczas sprecyzowane, zatem nie podlega żadnym regulacjom. Jawi się to jako sytuacja pozytywna z perspektywy prawno-autorskiej dla twórców ze względu na to, iż wcześniej proces posiadania był dla nich nieznany, przez co nie korzystali z prawa . W przypadku proces ten pozostaje jawny, gdyż środki w momencie sprzedaży przekazywane są prosto do twórcy dzieła. Aktualnie sprzedaż w systemie nie podlega rozwiązaniu z tytułu czy prawa autorskiego. Prowizja przychodzi od razu z tytułu sprzedaży oraz może być uzyskana z tytułu , w wyniku czego artysta potencjalnie może pobierać dwie prowizje. Kwestia ta wymaga prawnej regulacji. Dalsze prawne aspekty są ściśle uzależnione od dalszego rozwoju rynku , jednakże należnym jest oczekiwanie, iż zostaną one wraz z jego rozrostem ustanowione.

Przypisy

Kategoria:Prawo autorskie Kategoria:Prawo w Polsce Kategoria:Kultura w Polsce