1-800-Oświecenie (zapis stylizowany: 1-800-OŚWIECENIE) – szósty album studyjny polskiego rapera Taco Hemingwaya. Został wydany 22 września 2023 nakładem wytwórni 2020.
1-800-Oświecenie jest albumem koncepcyjnym, w którym Taco Hemingway wciela się w prezentera prowadzącego nocną audycję radiową. W przerywnikach między utworami rozmawia z dzwoniącymi do niego słuchaczami, którzy zwierzają się ze swoich problemów. Krytycy muzyczni intepretowali album jako próbę terapii i zmierzenia się ze swoimi problemami. W piosenkach poruszane są tematy takie jak przemijanie, nostalgia za młodością, rozczarowanie dorosłością, zdrowie psychiczne, uzależnienia, krytyka konsumpcjonizmu czy potrzeba osiągnięcia tytułowego oświecenia.
1-800-Oświecenie zebrał mieszane recenzje. Krytycy chwalili jego konceptualność i tematykę utworów, jednak krytykowali za wtórność Taco Hemingwaya. Album pobił rekord największej liczby odsłuchań pośród polskich użytkowników serwisu strumieniowego Spotify w przeciągu jednego dnia. Zadebiutował na pierwszych miejscach list sprzedaży OLiS, OLiS – albumy fizycznie i OLiS – albumy w streamie. Związek Producentów Audio-Video certyfikował go diamentową za sprzedaż 150 tysięcy egzemplarzy. Album był najlepiej sprzedającą się płytą w Polsce w 2023 roku.
W maju i czerwcu 2024 roku odbyła się promująca go trasa koncertowa 1-800-Tour.
Nagranie i wydanie Album był łącznie nagrywany przez 254 godziny. 17 sierpnia 2023 Taco Hemingway ogłosił jego tytuł i datę premiery, opisując go jako album koncepcyjny. Równocześnie rozpoczęła się jego przedsprzedaż. 11 września 2023 opublikował listę utworów wraz z informacjami, w których z nich pojawią się wykonawcy gościnni, ale bez ich nazwisk bądź pseudonimów. Album został wydany 22 września 2023.
Charakterystyka muzyczna i interpretacja thumb|200px|Taco Hemingway (2018) 1-800-Oświecenie jest albumem koncepcyjnym. Taco Hemingway z obniżonym głosem wciela się w prezentera, prowadzącego o północy audycję 1-800-Oświecenie w Radiu Marmur. Utwory są przeplatane przerywnikami, w których dzwonią do niego słuchacze, by dzielić się swoimi problemami. W przerywniki wplecione są dżingle radiowe, w których wypowiadają się artyści występujący na albumie gościnnie. Numer 1-800 w tytule nawiązuje do darmowych linii telefonicznych w Stanach Zjednoczonych, wykorzystywanych przez firmy i organizacje pomocowe. Recenzenci porównywali koncepcję audycji radiowej do albumu The Weeknda Dawn FM.
Bartek Chaciński z „Polityki” nazwał album „uniwersalną opowieścią o przemijaniu” oraz „szczerą i prostą opowieścią o samym autorze”. Fragmenty audycji radiowej zinterpretował jako rozmowę Taco Hemingwaya ze sobą samym, której głównym motywem jest nostalgia za latami 90. Koncepcję podkreślają jego zdaniem muzyczne nawiązania do tamtej dekady: beaty w stylu komercyjnego radia oraz wykorzystane sample. Jarosław Szubrycht z „Gazety Wyborczej” ocenił, że 1–800–Oświecenie to „rzecz o piekle ambicji, pułapce konsumpcjonizmu i o tym, że kiedyś było lepiej”. Joanna Barańska z portalu Onet.pl napisała: „Sam tytuł albumu jest przewrotny: na poprzednich krążkach Hemingway poszukiwał i wciąż nie wiedział, co jest dla niego dobre. A Oświecenie, według Kanta, to wyjście z niedojrzałości i niewiedzy”. Według Marcina Flinta z serwisu Interia album jest „o tym, że gubimy siebie w tym natłoku bodźców i nakręcamy spirale oczekiwań. Głównie to, plus egzystencjalizm okrojony do mema”.
Konrad Chwast z portalu „Spider’s Web” zinterpretował 1-800-Oświecenie jako obraz kryzysu i ucieczki przed sobą, nazywając go płytą „o przemijaniu” i „terapeutyczną”. Anna Rączkowska z magazynu „Empik Pasje” oceniła, że głównym motywem albumu jest terapia ze sobą samym i mierzenie się z największymi lękami, takimi jak wypalenie, rozczarowanie dorosłością, przemijanie, izolacja, autokrytyka i potrzeba oświecenia. Raportażysta z serwisu Going App zinterpretował audycję radiową jako „publiczny telefon zaufania”, dodając: „Taco kolejny raz wchodzi w rolę lustra, w który przeglądają się problemy przeciętnego obywatela XXI wieku. Czasem podchodzi do nich ironicznie, czasem prześmiewczo, ale cały czas z poszanowaniem tego, że to problemy”. Bartłomiej Pindal z portalu All Albout Music napisał, że w albumie jest „zawarta kwintesencja polskości i rozterek pokolenia, które nie ma nic do powiedzenia”, nawiązując do słów z utworu Taco Hemingwaya „Wosk” z minialbumu pod tym samym tytułem (2016): „Jestem głosem pokolenia, które nie ma nic do powiedzenia”..
Utwory W rozpoczynającym album utworze „Wielkomiejska bezsenność” Taco Hemingway jako prezenter radiowy opisuje audycję jako „lek na wielkomiejską bezsenność”. Pierwszym słuchaczem, z którym rozmawia, jest on sam, skarżący się na problem z powrotem do pracy po 1000 dniach urlopu. Nawiązuje w ten sposób do 1000 dni, które minęły od premiery jego ostatniego solowego albumu, Europy (2020). W kolejnym utworze, „1-800-Oświecenie”, rapuje o tym, jak wyglądało jego życie w okresie przerwy. W piosence „Cichosza”, zawierającej sampel z utworu Grzegorza Turnaua pod tym samym tytułem, porusza temat milczenia mężczyzn w Polsce na temat zdrowia psychicznego. Kolejny utwór, „Gelato”, dotyczy przemijających wakacji i prób łapania ostatnich chwil lata. Krytycy porównywali go do albumu Pocztówka z WWA, lato ’19 (2019). „Może to coś zmieni?”, zawierający sampel z singla Edyty Bartosiewicz „Jenny”, porusza temat uzależnień i prób przewalczenia ich, na przykład poprzez uczęszczanie na zajęcia fitness i zmianę diety.
Następny utwór, „Pakiet Platinium”, stanowi komentarz na temat konsumpcyjnego stylu życia. Marek Fall z newonce.radio nazwał go „piosenką o iluzji rzeczywistości reklamowej”. Joanna Barańska z portalu Onet.pl wskazała w nim stylistyczne nawiązania do twórczości Łony i Webbera oraz zwróciła uwagę, że w tekście Taco Hemingway nazywa się luddystą, nawiązując do swojego przytłoczenia tempem wyznaczanym przez konsumpcjonizm. Marcin Flint z Interii scharakteryzował nagranie jako „aktorskie, afektowane, całe szyte z polskiej muzyki festiwalowo-estradowej”. Fall sklasyfikował kolejny utwór, „Makarena Freestyle”, jako trap z gitarowym riffem, zaś Niko Graczyk z portalu Noizz.pl nazwał jego beat „postpunkującym”. Michał Jarecki z serwisu Spider’s Web napisał: „całość ostatecznie sprowadza się do tego, że chłop przez chwilę w siebie wątpił, ale już przestał i znowu jest przekonany o swojej wybitności”. Maja Kozłowska z portalu Vibez wskazała w kolejnej piosence, „Mixie sałat”, stylistyczne podobieństwo do „Dele” z minialbumu Szprycer (2017). Fall sklasyfikował ją jako synthwave i napisał, że utwór „jest o ślepej pogoni za tym, żeby upgrade’ować samego siebie”. Graczyk zinterpretował, że dotyczy on „presji na idealne życie”. Barańska napisała, że piosenka dotyczy wypalenia i zmęczenia millenialsów, którzy usiłują je zamaskować podążaniem za trendami czy próbą podjęcia zdrowego trybu życia. Karol Górski z portalu TVN24.pl nazwał ją aktualizacją utworu „Białkoholicy” z minialbumu Umowa o dzieło (2015).
„Codziennie” porusza temat uzależnień. Fall porównał go do utworu „Wódka” zespołu Kult, wskazując na powtórzenie motywu z „Może to coś zmieni?”. W „1000 dni freestyle” Taco Hemingway wymienia swoje hip-hopowe inspiracje. „Nametag” dotyczy trudności z zapamiętywaniem imion nowo poznanych osób. Bartek Chaciński z „Polityki” ocenił, że utwór „zdecydowanie wykracza poza ramy opowieści o nostalgii pokoleniowej”. „Całe lata” dotyczy tęsknoty za utraconą młodością i metaforycznej inflacji, przez którą wakacje zdają się trwać krócej niż dawniej. „Niedziela” dotyczy przemijania i zawiera wspomnienia życia w dzieciństwie. Fall napisał, że w utworze Taco Hemingway i schafter „wracają do epoki, gdy się z dilerem umawiało na Gadu-Gadu i przywołują atmosferę napięcia towarzyszącą wieczorowi poprzedzającemu rozpoczęcie kolejnego tygodnia”. W „Main Stage Freestyle” raper przeplata zwrotki w języku polskim i angielskim, dotyczące zjawisk kulturowych i społecznych. Wspomina między innymi występy na głównej scenie Open’er Festivalu i tworzenie supergrupy club2020. Graczyk nazwał utwór „drillowym”, zaś Kozłowska „agresywnym”. Barańska napisała: „Hemingway porzuca przytłaczającą atmosferę obecną w poprzednich punktach tej listy i wybiera czysto poetyckie bawienie się stylem”, a także „zrzuca płaszcz Konrada millenialsów”. W kończącym album „Eineceiwśo 008-1” raper wizualizuje swoją przyszłość jako niewiadomą.
Odbiór Krytyczny Profesjonalne recenzje Źródło Ocena Interia Onet.pl „Polityka” Bartek Chaciński z „Polityki” ocenił: „Chociaż sama zewnętrzna forma 1-800-Oświecenie jest trochę za bardzo łopatologiczna (utwory bez przerywników mówiłyby to, co trzeba), to wystarczająco dużo w tym materiale prawdy, żeby całość przyjąć za dobrą monetę”. Joanna Barańska z portalu Onet.pl napisała: „Nie jest to najlepszy album w jego karierze, ale nawet średni Taco Hemingway wybija się na tle reprezentantów polskiego rapu, którzy uważają, że wystarczy agresywna nawijka o kasie i erotycznych podbojach (…). To mocny, gęsty album z ciekawymi tekstami, które potrafią wybić człowieka ze spokojnej stagnacji słuchania”. Konrad Siwik z serwisu Vibez ocenił: „Może i nie jest to opus magnum Filipa i być nim nie musi. Natomiast z pewnością jest to płyta inteligencka z teksami, które nie kręcą się wokół hajsu, hedonizmu, haremu czy innych błahostek, na których skupia się większość raperów”. Marek Fall z newonce.radio napisał, że Taco Hemingway „wraca do formy, która pozwoliła mu wcześniej wyrosnąć na jedną z najważniejszych postaci swojego pokolenia na scenie”. Maciej Skorupa z „Przeglądu Sportowego” wyraził opinię: „to jeden z najmocniejszych faworytów do miana «płyty roku» w Polsce”. Szymon Bojdo z czasopisma „Więź” nazwał album arcydziełem, dodając: „Płyta 1-800 Oświecenie nie tylko zrobiła mi dzień. Ona do mnie wraca, niepokoi, wzrusza i rozśmiesza. Wytrąca z samozadowolenia”.
Raportażysta z serwisu Going App napisał: „Czuć w tym zajawkę i bardzo zdrowo nasyconą kreatywność (…). Nawet jeśli nie jest idealny, to na pewno kolejny album w jego dorobku, który z perspektywy czasu będzie postrzegany jako wyjątkowe, fascynujące dzieło”. Bartłomiej Pindel z portalu All About Music ocenił: „To jedna z lepszych pozycji w jego bogatym katalogu i warto było na nią czekać”. Maja Kozłowska z Vibez oceniła album pozytywnie, chwaląc występy artystów gościnnych, jednak skrytykowała Taco Hemingway za „zmęczenie materiałem, lekką stagnację i powtarzalność”. Karol Górski z TVN24.pl skomplementował postęp techniczny rapera i mnogość poruszanych tematów, ale skrytykował koncepcję audycji radiowej.
Marcin Flint z serwisu Interia ocenił, że Taco Hemingway „warsztatowo nigdy nie był lepszy”, jednak skrytykował album za „rozłażący się” repertuar oraz „wtórną i nieprzekonującą” koncepcję audycji radiowej, dodając: „To jest muzyka dla ludzi niesłuchających muzyki. Przeterminowana ściągawka z rzeczywistości dla tych, którzy bardzo za nią nie nadążają”. Niko Graczyk z portalu Noizz.pl nazwał album „wyraźnym spadkiem formy” i skrytykował wtórność muzyczną Taco Hemingwaya, a przerywniki imitujące audycję radiową ocenił jako rozwiązanie leniwe i irytujące. Jakub Wojakowicz z portalu Rytmy.pl nazwał album przeciętnym, pisząc: „Ma swoje momenty, dość ciekawy koncept, świetne podkłady i dobrego rapera za sterami. Ale jednak rapera, który – jak sam przyznaje – nie wiem, czy ma mi jeszcze coś ciekawego do powiedzenia”. Konrad Chwast z portalu „Spider’s Web” ocenił: „Niestety mimo uroczego konceptu i terapeutycznej ucieczki w przeszłość, płycie po prostu brakuje wigoru, dobrych wersów, a także – co chyba najbardziej rzuca się w oczy – intelektualnej uczciwości”.
Komercyjny