Prospero Provana, Prosper ProwanaSpolszczenie pisowni imienia i nazwiska u: ; ; ; . i podaje jego nazwisko jako Prowanna. herbu własnego (ur. ok. 1520, zm. 20 września 1584 w Krakowie) – włoski szlachcic z Piemontu, kupiec i bankier krakowski, pierwszy kierownik poczty królewskiej w Polsce (1558–1562), sekretarz królewski Zygmunta Augusta (1570), starosta niegrodowy będziński, żupnik krakowski (1577–1580).

Do Polski przybył razem z bratem Traianem lub też w późniejszym czasie, za jego namową. Zajmował się handlem tkaninami, winem i solą, uzyskał polski indygenat. Zygmunt August powierzył mu organizację i kierowanie pocztą królewską, jak również na pewien czas pośrednictwo w przesyłaniu odsetek od sum neapolitańskich. Z nadania Stefana Batorego administrował żupami krakowskimi, zgromadził znaczny majątek ziemski i był właścicielem kilku kamienic w Krakowie, przewodząc tamtejszej kolonii włoskiej. Związany ze zwolennikami reformacji (być może ze względów wyznaniowych opuścił Piemont), był kalwinistą, utrzymywał także bliskie kontakty z antytrynitarzami, goszcząc u siebie między innymi Fausta Socyna. U schyłku życia dokonał jednak konwersji na katolicyzm.

Życiorys Pochodzenie i przybycie do Polski Pochodził z piemonckiej rodziny szlacheckiej, był synem Guglielma Provany. lub Nicola Provany del Sabbione.. Urodził się być może w Collegno, przypuszczalnie na początku lat 20. XVI wieku, dokładna data nie jest znana. Jako inne miejsce pochodzenie jego rodziny podaje się Carignano. lub Caragnano..

Prawdopodobnie przybył do Polski podaje, że jego rodzina była od dawna osiadła w Polsce i od panowania Aleksandra Jagiellończyka posiadała tenutę będzińską. Informacji tych nie potwierdzają jednak inne opracowania. razem ze swym starszym bratem Traianem lub też przyjechał później, za jego namową., na początku lat 50., kiedy w Piemoncie trwały prześladowania zwolenników reformacji zarządzone przez księcia Emanuela Filiberta – na takie tło i czas przyjazdu wskazuje fragment z dziennika podróży nuncjusza Ippolita Aldobrandiniego, który gościł w jednym z majątków Provany.. Zapewne początkowo pozostawał w służbie królowej Bony. Stosunkowo szybko się zaaklimatyzował, a spore środki finansowe ułatwiły mu rozwijanie interesów, głównie obrotu tkaninami i winem; . oraz bankierstwa.. W 1557 roku razem z bratem otrzymał polski indygenat podaje, że bracia zostali wówczas nobilitowani, wbrew ., co może świadczyć o prędkim odnalezieniu się w nowym kraju.. Prawdopodobnie nastawiony był na długi pobyt w Polsce..

Kierownik poczty królewskiej Swoją inteligencją i przedsiębiorczością zwrócił na siebie uwagę króla Zygmunta Augusta, był zresztą związany, podobnie jak brat, z kancelarią królewską (Prospero został wymieniony jako sekretarz królewski w Metryce Koronnej, w dokumencie z 4 września 1570 roku).. Monarcha, prowadząc starania o otrzymanie spadku po matce, potrzebował regularnego kontaktu z Italią. W związku z tym koniecznym było zorganizowanie stałego połączenia pocztowego między Krakowem a Wenecją, na którego kierownika monarcha wyznaczył Provanę, w myśl przywileju Ordinatio postae Cracovia Venetias praeficitur z 18 października 1558 roku. Poczta miała kursować za pomocą rozstawnych koni.. W dokumencie przewidziano, że całość kosztów (wyposażenia, personelu, pomieszczeń pocztowych i stacji na trasie) miał ponosić król, zaś dochody z opłat za przesyłki prywatne należało oddawać do skarbu królewskiego. Ponadto Provana był zobowiązany do przedstawiania rachunków za wydatki ponoszone przy prowadzeniu poczty. Przywilej nie określał jednak jego wynagrodzenia. Najpewniej tego zagadnienia dotyczyło osobne polecenie monarchy, wedle którego Prospero otrzymał roczną pensję w wysokości 300 złotych polskich podaje, że wynagrodzeniem za kierowanie pocztą było dla Provany nadanie starostwa będzińskiego i stanowisko żupnika krakowskiego, czego jednak nie potwierdza .. Kurierzy wyruszali z jednej z jego krakowskich kamienic (przy ulicy Floriańskiej lub w Rynku Głównym). Według Jana Ptaśnika krótka treść przywileju i niewielka liczba szczegółowych informacji to efekt braku jasnej koncepcji funkcjonowania poczty..

Provana kierował pocztą przez cztery lata, do 1562 roku.. Brak jest szczegółów na temat jego działalności w tej roli, a brak dochodów z poczty może wskazywać, że nie szło mu najlepiej. Jako ostateczny powód cofnięcia nadanego Provanie przywileju wymienia się jego konflikt z rodziną Thurn-Taxisów, która kontrolowała połączenia pocztowe w Austrii, na Węgrzech i w Italii. W 1564 roku nie przeszkodziło mu to jednak najpewniej w poleceniu znanego sobie krakowskiego kupca, Pietra Maffona z Brescii (zm. 1575), na nowego kierownika poczty, który uzyskał przywilej powierzający mu to zadanie na 5 lat, z roczną pensją w wysokości 1500 talarów. Korespondencja miała być przewożona na linii Wilno–Kraków–Wenecja. Najprawdopodobniej Maffon nie poradził sobie z organizacją sprawnego funkcjonowania przedsiębiorstwa i na życzenie monarchy, jeszcze przed wygaśnięciem kontraktu, przekazał zadania Sebastianowi Montelupiemu (ten ostatni przywilej na tę działalność otrzymał w listopadzie 1568 roku)..

Działalność kupiecka Kolejne zadanie zlecone mu przez Zygmunta Augusta również było związane ze sprawami włoskimi. W myśl dokumentu z 23 listopada 1569 roku Provana, z pomocą Wenecjanina Antonia de Angelis oraz innych włoskich bankierów i agentów królewskich w Neapolu, miał pośredniczyć w pobieraniu i przekazywaniu odsetek od sum neapolitańskich. Czynnikiem, który mógł przesądzić o powierzeniu mu tych obowiązków, były szerokie kontakty handlowe i stałe stosunki z włoskimi bankami. Nie wiadomo, jak długo się tym zajmował, ani czy otrzymywał za to dodatkowe wynagrodzenie, poza roczną pensją 200 skudów z sum neapolitańskich, przyznaną 22 VIII 1570 roku. W latach 60. zaangażował się w zabiegi, by uzyskać w Wenecji broń dla armii Jana Zápolyi, władcy Siedmiogrodu w okresie jego konfliktu z cesarzem Maksymilianem II..

Provana rozwinął intensywną działalność kupiecką w zakresie handlu winem i materiałami, do której wciągał swojego brata. Często prowadził interesy z kupcem wiedeńskim Jakubem GastgebememO skali tych relacji handlowych może świadczyć fakt, że w 1568 roku Provana wpłacił za wiedeńczyka do skarbu królewskiego zaległą sumę 2760 złotych polskich, ., jak również z Włochami osiadłymi w Krakowie, z którymi też toczył spory (np. w 1574 z Lodovikiem de Pello i Alessandrem Baldim); ..

Solne interesy i żupnictwo krakowskie Zaangażował się także w obrót solą, co z czasem zdominowało jego działalność kupiecką. Już za panowania Zygmunta Augusta współorganizował spółkę warzelniczą, która otrzymała przywilej od króla (potwierdzony następnie przez Henryka Walezego). Była to jedna z pierwszych tego rodzaju spółek w Polsce., nie wiadomo jednak, czy w ogóle rozpoczęła swoją działalność, czy też może Włoch się z niej wycofał..

Na większą skalę przy wydobyciu i handlu solą zaczął działać za rządów Stefana Batorego, który był do niego przychylnie nastawiony, także za sprawą protekcji jego przyjaciół – Stanisława Cikowskiego i Jerzego Blandraty. W tak korzystnej sytuacji otrzymał 2 marca 1577 rokuData podana przez Romana Rybarskiego w pracy Wielickie żupy solne w latach 1497–1594. W źródłach z epoki Provana z tytułem żupanika pojawia się od 28 marca tego roku, . dzierżawę żup krakowskich na okres 3 lat, przy obowiązku corocznego uiszczania sumy 56 000 złotych polskich (oraz uregulowania należności za zapasy soli, które pozostały po poprzedniku, Hieronimie Bużeńskim). Sprawowanie urzędu żupnika przynosiło mu duże dochody, w samym pierwszym roku jego zysk miał osiągnąć wysokość 24 000 złotych. Podjął także próbę modernizacji kopalni, ogłaszając, że połowę dochodu odda osobie, która wprowadzi usprawnienia w wydobyciu soli. Na taką ofertę odpowiedział Włoch, Rocco Marconi, który wynalazł przyrząd, ułatwiający wydobycie solnych bałwanów. Żupnik uzyskał aprobatę monarchy dla tego projektu, jednak nie wiadomo, czy w końcu doczekał się on realizacji podaje, że to poszukiwanie wspólnika miało miejsce już po zawarciu nowej umowy między królem a żupnikiem i było wynikiem spadających dochodów, z czym sam Provana najwyraźniej nie był w stanie sobie poradzić.

20 sierpnia 1578 roku król zawarł z Provaną nową umowę, licząc na większe dochody. W jej myśl żupnik miał otrzymywać 2000 złotych rocznie i zostać dopuszczonym do udziału w zyskach, jeśli wpłaciłby do skarbu królewskiego 80 000 złotych dodatkowego dochodu z potrąceniem kosztów pensji i napraw. By zachęcić go do sumiennego wypełniania obowiązków, określono, że w pierwszym roku jego zysk mógł sięgnąć połowy dodatkowego dochodu, a w latach następnych jednej dziesiątej częściWedług nowa umowa była efektem prawie dwukrotnego podniesienia dochodów przez Provanę, a warunki korzystniejsze dla obu stron. Nadzieje dalszego pomnażania zysków opierały się na pomysłach rozbudowy na dużo większą niż dotychczas skalę warzelni soli, na co może wskazywać to, że w nowym kontrakcie wyodrębniono dwie dzierżawy: żup (produkcji soli w bałwanach i warzeniu na miejscu) oraz soli rumowej (kawałki i okruchy zanieczyszczonej soli odpryśnięte przy wydobywaniu bloków solnych, ), którą można było transportować do dalej położonych warzelni. Natomiast podaje, że niespodziewanie żupnik sam zrezygnował około 1577 roku. Jego następca odnotował gwałtowny spadek dochodów. Wówczas to Provana zgłosił chęć powtórnego objęcia stanowisko, lecz jego propozycji rocznego czynszu, król pod wpływem doradców nie przyjął, tylko zawarł z nim umowę ze stałą pensją. Inne opracowanie nie potwierdzają takiego przebiegu wydarzeń.. Królewskie nadzieje pozostały niezrealizowane, bowiem wpływy z kopalni (za okres od 18 września 1578 do 18 marca 1580) sięgnęły tylko połowy oczekiwanej kwoty. W marcu 1580 roku Provana zrezygnował z administracji żup. Przyczyny jego odejścia, w połowie trzyletniej dzierżawy, pozostają nieznane..

Oceny działalności Provany jako żupnika pozostają rozbieżne. Jego krytycy zarzucali mu rabunkową gospodarkę salinami., co może potwierdzać rewizja ich stanu z końca 1580 roku, wskazująca na opłakaną sytuację. Adolf Pawiński w pracy Skarbowość w Polsce i jej dzieje za Stefana Batorego podaje, że Włoch złym zarządzaniem doprowadził do uderzającego spadku dochodów z żup. Szczególnie gwałtowne obniżenie zysków miało nastąpić po zmianie formy zarządu w 1578 roku, na którą król się zgodził, zachęcony wcześniejszym dobrym bilansem.. Inaczej oceniał sytuację Jan Ptaśnik. Wedle niego Provana objął kopalnie po słabym, mało energicznym w działaniu poprzedniku, wykazując energię przy ich modernizacji, a notowany za jego czasów spadek dochodów i tak przewyższał wpływy z okresu żupnictwa Bużeńskiego. Przy rezygnacji otrzymał także od króla podziękowania. oraz poświadczenie dobrego wypełniania obowiązków. Jerzy Wyrozumski również pozytywnie przedstawił jego działalność, wskazując na wyraźną przedsiębiorczość i gospodarność oraz podjęcie kroków w celu zwalczania nielegalnych warzelni soli, których istnienie uderzało w dochody żup.. Podobnie włoski historyk Lucio Biasiori przypisał mu przejrzyste zarządzanie i wykazanie się walorami znakomitego administratora..