Inkwizycja w Polsce – instytucja kościelna powołana w XIII wieku do zwalczania heretyków. Stałe struktury inkwizycji na ziemiach polskich zostały utworzone w pierwszej połowie XIV wieku i w zwalczaniu herezji zawsze pełniły rolę podrzędną w stosunku do trybunałów biskupich, które zajmowały się zwalczaniem heretyków w Polsce już w połowie wieku XIII. Ostateczny kres istnieniu trybunałów inkwizycyjnych przyniosła reformacja i zwycięstwo idei tolerancji religijnej w Polsce w drugiej połowie XVI wieku.
Pod względem geograficznym obszar podlegający jurysdykcji polskich inkwizytorów obejmował ziemie wchodzące w skład metropolii gnieźnieńskiej (w tym Śląsk, a od końca XIV wieku także Litwę) oraz Prusy, nie obejmował natomiast (poza krótkim epizodem w latach 60. XV wieku) Pomorza Zachodniego, które na mocy bulli Bonifacego IX z 1399 podlegało inkwizytorom niemieckiej prowincji Saksonia. Z kolei Ruś Halicka, choć od roku 1340 (z krótką przerwą za panowania Ludwika Węgierskiego) należała do państwa polskiego, aż do połowy XV wieku tworzyła odrębną jednostkę w strukturach terytorialnych papieskiej inkwizycji.
Historia inkwizycji na ziemiach polskich Represje antyheretyckie w Polsce do 1318 roku thumb|XV-wieczny drzeworyt przedstawiający biczowników W Polsce w XII i XIII wieku nie odnotowano żadnego z masowych ruchów heretyckich obecnych na zachodzie i południu kontynentu (katarzy, waldensi). Jedynie w 1261 roku na ziemie polskie dotarli biczownicy, będący nieortodoksyjnym ruchem pokutniczym. Jak można wnioskować ze wzmianek kronikarskich, spacyfikowanie przez Kościół tego ruchu odbyło się bez uruchamiania machiny represyjnej na większą skalę. Arcybiskup gnieźnieński Janusz zakazał procesji biczowników pod karą ekskomuniki i więzienia, a rozporządzenia te zatwierdziły władze świeckie. Najprawdopodobniej zdecydowana większość biczowników podporządkowała się tym zakazomRyś, s. 94-95; Wrzesiński, s. 22-24..
Dopiero na początku XIV wieku na Śląsk zaczął przenikać (prawdopodobnie z Czech) ruch waldensów. Wspólnotę waldensów wykryto w 1315 roku w Świdnicy. Biskup wrocławski Henryk z Wierzbna nakazał podjęcie akcji represyjnej na dużą skalę. Przewodniczącym trybunału mianował swego biskupa pomocniczego Pawła. W wyniku podjętej akcji schwytano dużą liczbę podejrzanych o przynależność do tej grupy we Wrocławiu, Świdnicy i Nysie. Około 50 osób zostało wówczas spalonych na stosie a wielu innych musiało ratować się ucieczką. W tym samym czasie represje wobec waldensów miały miejsce także w Austrii i CzechachPatschovsky, 137-176; por. Wrzesiński, s. 27-33..
Prześladowania waldensów na Śląsku w 1315 roku były dziełem trybunału biskupiego, a nie papieskiej inkwizycji, której na ziemiach polskich wówczas nie było. Wydarzenia te mogły jednak wpłynąć na podjęcie przez papieża Jana XXII decyzji o mianowaniu papieskich inkwizytorów dla polskich diecezji.
XIV wiek (od 1318 roku) thumb|Peregryn z Opola, pierwszy papieski inkwizytor na ziemiach polskich 1 maja 1318 roku papież Jan XXII mianował dominikanina Peregryna z Opola i franciszkanina Mikołaja Hospodyńca inkwizytorami dla diecezji wrocławskiej i krakowskiejKras, Inkwizycja papieska..., w: Kras (red.), s. 135, 142; Ryś, s. 94; Wrzesiński, s. 37; Kras, Ad abolendam..., s. 181; .. Dziewięć lat później, w kwietniu 1327 roku, Jan XXII wydał kolejne rozporządzenia, na mocy których powierzył polskiemu prowincjałowi dominikanów prawo mianowania inkwizytorów na całym obszarze prowincji polskiej, a polskiego króla oraz episkopat wezwał do wspierania inkwizytorów. Rozporządzenie to, potwierdzone przez papieża Eugeniusza IV w 1432 roku, stało się podstawą funkcjonowania urzędu papieskiej inkwizycji w Polsce. Obaj inkwizytorzy mianowani w 1318 roku zrezygnowali lub zostali odwołani z urzędu i od tej pory aż do czasów reformacji urząd ten sprawowali wyłącznie dominikanieWrzesiński, s. 38-41; Kras, Ad abolendam..., s. 181-182..
Rozporządzenia papieskie z lat 1318–1327 miały prawdopodobnie charakter prewencyjny i nie wiązały się ze wzrostem aktywności heretyków na ziemiach polskichKras, Inkwizycja papieska w walce z husytyzmem, s. 31; Ryś, s. 94.. Prześladowania śląskich waldensów przeprowadzone przez sądy biskupie w 1315 roku najprawdopodobniej były skuteczne i nie wymagały wsparcia papieskiej inkwizycjiPor. Patschovsky, s. 161-162.. Przemawia za tym także fakt, że dominikański prowincjał nie spieszył się z mianowaniem nowych inkwizytorów na miejsce Peregryna z Opola i Mikołaja Hospodyńca. Nowy inkwizytor krakowski został mianowany najwcześniej w 1328 rokuZdanek w: Kras (red.), s. 233-234., a wrocławski w 1330 rokuWrzesiński, s. 43; Szymański, Ruchy heretyckie na Śląsku w XIII i XIV wieku, s. 119.. W latach 30. XIV w. mianowani zostali także inkwizytorzy dla Wielkopolski, która nie była objęta jurysdykcją inkwizytorów mianowanych w 1318 rokuBucichowski, s. 166-167 nr 688; Czacki, s. 323., oraz dla państwa zakonu krzyżackiegoCodex Diplomaticus Prussicus. Vol. II, Królewiec 1842, s. 196-197; por. Kras, Dominican Inquisitors..., s. 266., gdyż Prusy należały do polskiej prowincji zakonnej dominikanówInflanty należały do prowincji Saksonia..
Pomimo objęcia jurysdykcją papieskiej inkwizycji wszystkich ziem polskich, prawie wszystkie konkretne informacje o jej działalności na tym obszarze w XIV wieku pochodzą ze Śląska, który od 1327 roku politycznie nie był częścią Polski, lecz lennem Czech. W 1332 roku inkwizytor wrocławsko-lubuski Jan Schwenkenfeld prowadził proces przeciwko 16 beginkom ze Świdnicy, podejrzanym o wyznawanie tzw. „herezji wolnego ducha”Wrzesiński, s. 41-49; B. Ulanowski Examen testium super vita et moribus Beguinarum per inquisitorem hereticae pravitatis in Sweydnitz anno 1332 factum, w: Scriptores rerum Polonicarum, t. 13, Kraków 1889, s. 233–255; Kras, Ad abolendam..., s. 233-236; . Kilka lat później inkwizytor ten zaangażował się w konflikt między biskupem wrocławskim Nankerem z wrocławskim magistratem po stronie tego pierwszego, co zakończyło się jego zamordowaniem w 1341 rokuWrzesiński, s. 53-60.. W 1349 roku przez ziemie polskie przetoczyła się kolejna fala procesji biczowników, potępionych przez papieża Klemensa VI. Ich przywódca w diecezji wrocławskiej został spalony na stosie na polecenie biskupa Przecława z PogorzeliWrzesiński, s. 63-65; Dobrowolski, s. 166-173.. Około 1380 roku na Śląsku skonfiskowano domy begardów i beginekWrzesiński, s. 67-68., a w 1398 roku we Wrocławiu spalono zwolennika nauk Jana WiklefaWrzesiński, s. 73-75..
Nie ma prawie żadnych informacji o procesach inkwizycyjnych w Królestwie Polskim w XIV wieku. Co prawda szesnastowieczny historiograf Matthias Flacius twierdził, że ok. 1330 roku Polska wraz z Czechami była obszarem wielkiej akcji inkwizycyjnej przeciwko waldensomPor. Wrzesiński, s. 22, 38., jednak dokładniejsze analizy tekstu Flaciusa i jego źródeł podważyły ten poglądSzymborski w: Kras (red.), s. 263-264; Martin Schneider, Europäisches Waldensertum im 13. und 14. Jahrhundert: Gemeinschaftsform, Frömmigkeit, sozialer Hintergrund, Walter de Gruyter, 1981, s. 74 przyp. 55. .. Niemiecki inkwizytor Piotr Zwicker ok. 1395 roku odnotował, że jednym z krajów, do których nauka waldensów nie dotarła, jest królestwo krakowskieSzymborski w: Kras (red.), s. 264..
XV wiek Wystąpienia Wiklefa i Jana Husa spowodowały ferment w środowiskach uniwersyteckich w Europie, w tym w Krakowie. Szerzeniu się „podejrzanych” idei próbował przeciwdziałać krakowski inkwizytor Piotr, który w 1408 roku uzyskał od króla Władysława Jagiełły edykt zobowiązujący władze świeckie do współdziałania z inkwizycją. W 1413 roku w ręce inkwizytora Piotra o mało nie wpadł przebywający w Polsce Hieronim z Pragi, bliski współpracownik Jana Husa, który jednak w porę ostrzeżony zbiegł na LitwęWrzesiński, s. 77-84.. thumb|Król Władysław Jagiełło uznał herezję za zbrodnię obrazy majestatu Po Soborze w Konstancji, na którym spalono Jana Husa (w 1415 roku) i Hieronima z Pragi (w 1416 roku) polski episkopat podjął kroki przeciwko szerzeniu się ich idei w Polsce i postarał się w tym względzie o wsparcie królewskie. Uchwały synodu prowincjonalnego z 1420 roku potępiły husytyzm i nakazywały wiernym denuncjować wszystkich podejrzanych inkwizytorom, a w następnych latach regularnie przypominano o tych rozporządzeniach w kazaniach i uchwałach kolejnych synodów. 9 kwietnia 1424 król Władysław Jagiełło wydał tzw. edykt wieluński, uznający wyznawanie husytyzmu za zbrodnię obrazy majestatu. W latach 1436, 1454 i 1463 papiescy inkwizytorzy otrzymali przywileje królewskie, nakazujące wszystkim poddanym udzielanie im pomocy w zwalczaniu herezjiBzowski, s. 66-68; Kras, Inkwizycja papieska..., w: Kras (red.), s. 140-141; Kras, Inkwizycja papieska w walce z husytyzmem, s. 31-33; Kras, Ad abolendam..., s. 182, 396-397. Czacki, s. 323, błędnie datuje ostatni z tych przywilejów na rok 1464..
Inkwizytorzy Mikołaj z Łęczycy i Jakub Grzymała uczestniczyli w procesach podejrzanych o husytyzm w diecezjach poznańskiej i płockiej, np. w latach 1439–1443 Mikołaj z Łęczycy przesłuchiwał husytów ze Zbąszynia, głównego ośrodka tej wiary w Wielkopolsce. Protektorem husytów w tym rejonie był szlachcic Abraham Głowacz ze Zbąszynia (zm. w 1441 roku), który ostatecznie krótko przed śmiercią pojednał się z KościołemKras, Husyci..., s. 123, 249-257, 261-263, 269-276; Kras, Inkwizycja papieska w walce z husytyzmem, s. 39-44; Wrzesiński, s. 143-153, 163-170.. Generalnie jednak działalność antyheretycka w Królestwie Polskim była w przeważającej mierze dziełem sądów biskupich, podczas gdy rola papieskich inkwizytorów była co najwyżej pomocnicza. Spośród blisko 200 odnotowanych w źródłach spraw o herezję w XV-wiecznym Królestwie Polskim niemal wszystkie zostały rozpatrzone przez sądy biskupie, choć niekiedy na etapie przesłuchań świadków i podejrzanych uczestniczył także inkwizytor. Tylko w pięciu przypadkach wyrok został wydany wspólnie przez inkwizytora i biskupa, działających razem jako równoprawni sędziowie. Zaledwie kilkanaście wyroków zostało wydanych przez inkwizytorów bez uczestnictwa biskupa. Nawet procesy husytów ze Zbąszynia w latach 40. XV wieku, w których aktywny udział brał inkwizytor Mikołaj z Łęczycy, zostały zainicjowane przez biskupa poznańskiego Andrzeja Bnińskiego, który osobiście przesłuchiwał wielu podejrzanych i wydawał bądź zatwierdzał wyrokiKras, Husyci..., s. 269, 281; Kras, Inkwizycja papieska w walce z husytyzmem, s. 47..
Obok Andrzeja Bnińskiego za głównego „pogromcę” polskich husytów uchodził biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki (zm. w 1455 roku). Sprawował on urząd regenta Królestwa Polskiego po śmierci Władysława Jagiełły w 1434 roku, prowadząc radykalnie antyczeską i antyhusycką politykę. Część szlachty pod wodzą Spytka z Melsztyna była przeciwna jego rządom i sympatyzowała z husytyzmem, kiedy jednak w 1439 roku zawiązała konfederację i wznieciła bunt przeciwko Oleśnickiemu, poniosła klęskę w bitwie pod Grotnikami. Mniej wiadomo o działalności inkwizycyjnej Oleśnickiego wobec husytów, gdyż nie zachowały się akta krakowskiego sądu biskupiego sprzed 1466 rokuKras, Husyci..., s. 17, 245-248..