Prorosyjski separatyzm na Ukrainie – szereg działań nieregularnych i wojna podjazdowa o charakterze społecznym, politycznym i militarnym prowadzonych przez Rosję od 2014 we wschodniej i południowej części Ukrainy, będące pokłosiem reakcji Rosji na zmiany polityczne na Ukrainie w wyniku rewolucji Euromajdanu i odsunięcia od władzy prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza z prorosyjskiej Partii Regionów Informacja o wydawnictwie na stronie bazybg.. Oprócz sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej działania wojskowe prowadzone są przez uzbrojone grupy, które występowały na tak zwanych antymajdanach przeciwko władzom centralnym w Kijowie po 22 lutego 2014. W wyniku działań Rosji w okresie luty–marzec 2014 została anektowana Autonomiczna Republika Krymu wraz z miastem wydzielonym Sewastopol. Na obszarze wschodniej Ukrainy opanowanym przez prorosyjskich separatystów powołano samozwańcze „republiki ludowe” – doniecką oraz ługańską. thumb|Melitopol
Tło
Tendencje separatystyczne na wschodzie i południu Ukrainy są następstwem rewolucji z lutego 2014, zwanej Euromajdanem, która odsunęła od władzy prezydenta Wiktora Janukowycza. Przyczyną wybuchu masowych antyrządowych protestów na Ukrainie, które przerodziły się na ulicach Kijowa w rewolucję, było odłożenie podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez prezydenta Wiktora Janukowycza. Wobec tego zachodnia i centralna Ukraina zbuntowała się przeciwko władzy nastawionej prorosyjsko Partii Regionów.
Oprócz wybuchu separatystycznych tendencji na wschodzie i południu Ukrainy najważniejszymi skutkami przewrotu w Kijowie było rozpisanie przedterminowych wyborów prezydenckich na 25 maja 2014, powrót do konstytucji z 2004, uwolnienie z kolonii karnej byłej premier Julii Tymoszenko oraz podpisanie części politycznej umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską przez premiera Jaceniuka 21 marca 2014.
Do roku 2012 w całej Ukrainie z wyjątkiem Krymu jedynym językiem urzędowym był język ukraiński. Natychmiast po obaleniu Janukowycza Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła ustawę uchylającą prawo o językach regionalnych z 2012 (tzw. ustawę Kołesniczenki). Choć ustawa uchylająca została zawetowana przez p.o. prezydenta Ołeksandra Turczynowa i nie weszła w życie, jej uchwalenie wywołało kontrowersje u stronników prorosyjskiej polityki i zaostrzyło sytuację. Przeciwnicy rewolucji na Majdanie odebrali to jako manifestację upokorzenia przez nowych przywódców kraju, pozbawienie ich podstawowych praw oraz zapowiedź dalszych represji ze strony „banderowskich” – jak uważali – nowych władz kraju.
Po ucieczce prezydenta z Kijowa i odsunięciu go przez parlament z urzędu w dniu 22 lutego 2014, narosło niezadowolenie zwolenników Janukowycza. Jego elektorat zamieszkiwał głównie południowo-wschodnie części kraju. Po powstaniu nowego rządu z Arsenijem Jaceniukiem i p.o. prezydenta Ołeksandrem Turczynowem na czele doszło do zamieszek, o charakterze prorosyjskim i separatystycznym. Początkowo najbardziej gwałtowny przebieg tych wydarzeń miał miejsce na Krymie, gdzie rosyjskojęzyczne grupy zaczęły manifestować swoją odrębność od reszty Ukrainy. Pojawiły się tendencje separatystyczne, w tym chęć przyłączenia Krymu do Rosji.
Aneksja Krymu przez Rosję
Nastroje separatystyczne ujawniły się podczas demonstracji w Kerczu i Sewastopolu zaraz po obaleniu Janukowycza. W pierwszym z tych miast przed budynkiem władz miejskich ściągnięto flagę ukraińską, a wywieszono flagę rosyjską. Wadym Kołesniczenko, deputowany rządzącej do niedawna Partii Regionów obalonego prezydenta Wiktora Janukowycza, stwierdził, że Sewastopol będzie się zbroił i bronił przed „faszystami”, którymi według niego były nowe władze ukraińskie.
Możliwa groźba destabilizacji sytuacji na Krymie spowodowała, że stacjonująca w Sewastopolu rosyjska Flota Czarnomorska została 25 lutego 2014 postawiona w stan podwyższonej gotowości bojowej. 26 lutego 2014 w Jałcie pojawili się rosyjscy żołnierze, a przed budynkiem krymskiego parlamentu w Symferopolu doszło do dwóch demonstracji, zarówno zwolenników, jak i przeciwników nowej władzy w Kijowie. Rano 27 lutego 2014 uzbrojeni ludzie zajęli w Symferopolu budynki parlamentu i rządu Republiki Autonomicznej Krymu, po czym wywiesili flagę rosyjską. Po opanowaniu siedziby parlamentu krymskiego przegłosowano projekt organizacji referendum dotyczącego statusu Krymu. Zostało ono zaplanowane na 25 maja 2014, jednak wkrótce termin ten przesunięto na 30 marca 2014.
28 lutego 2014 rosyjscy żołnierze bez dystynkcji państwowych opanowali wojskowe lotnisko Belbek w Sewastopolu. Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow ocenił, że to „zbrojna interwencja i okupacja”. Wcześniej, nad ranem, grupa uzbrojonych żołnierzy bez żadnych znaków rozpoznawczych na mundurach, opanowała Port lotniczy Symferopol. Napastnicy zajęli całe lotnisko oraz patrolowali teren wokół niego. Tego samego dnia w przestrzeni powietrznej Krymu zauważono rosyjskie śmigłowce wojskowe.
1 marca 2014 Władimir Putin zażądał od Rady Federacji zgody na wysłanie wojsk na Ukrainę. Takiej zgody prezydent Rosji nie potrzebował, ponieważ w roku 2009 ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew otrzymał od Rady Federacji „bezterminowe prawo na operacyjne wykorzystanie sił zbrojnych za granicą”, zatem wystąpienie Władimira Putina o zgodę na wysłanie wojsk na Ukrainę było wyłącznie elementem kampanii medialnej. Rada Federacji jednogłośnie przyjęła wniosek prezydenta w sprawie wydania zgody na użycie rosyjskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy. thumb|Władimir Putin, Władimir Konstantinow, Siergiej Aksionow i Aleksiej Czały podpisują traktat o włączeniu Krymu i Sewastopola do Rosji, 18 marca 2014
6 marca 2014 nastąpiło kolejne przyspieszenie daty referendum na Krymie, zostało wyznaczone na dzień 16 marca 2014. 11 marca 2014 połączone zgromadzenie radnych Rady Najwyższej Republiki Autonomicznej Krymu i Rady Miejskiej Sewastopola przyjęło deklarację niepodległości Republiki Krymu. W deklaracji powołano się wprost na przypadek Kosowa i wyrok z 22 lipca 2010, w którym Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał, że jednostronna deklaracja niepodległości Kosowa nie narusza prawa międzynarodowego. 16 marca 2014 na Krymie odbyło się referendum dotyczące statusu Republiki Autonomicznej Krymu. Według danych (kwestionowanych) podawanych przez organizatorów głosowania za przyłączeniem Krymu z Sewastopolem do Rosji zagłosowało 96,57% uczestników przy frekwencji 84%. W samym Sewastopolu za ponownym zjednoczeniem Krymu z Rosją na prawach podmiotu FR głosowało 95,60% głosujących. Według wyników ogłoszonych przez Radę Najwyższą Krymu w Sewastopolu głosowało 474,137 obywateli przy liczbie zameldowanych wynoszącej 383,499 co oznacza że frekwencja podczas głosowania wyniosła 123%. W referendum mógł brać udział każdy, kto w dniu referendum był zameldowany na Krymie. W referendum nie uczestniczyli żadni zewnętrzni obserwatorzy, którzy mogliby potwierdzić rzeczywisty przebieg głosowania. W związku z tym 17 marca 2014 Rada Najwyższa Republiki Autonomicznej Krymu przyjęła postanowienie o niepodległości Krymu. Suwerenność Republiki jeszcze tego samego dnia uznała Rosja, w efekcie czego dzień później podpisano umowę między Rosją a Republiką Krymu i miastem wydzielonym Sewastopol o włączeniu Krymu do Rosji jako nowe podmioty federacji. Umowa ta weszła w życie z dniem ratyfikacji, co nastąpiło 21 marca 2014 po złożeniu podpisów przez prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina, przewodniczącego Rady Najwyższej Władimira Konstantinowa, premiera Republiki Krymu Siergieja Aksionowa oraz mera Sewastopola Aleksieja Czałego.
Wiece prorosyjskie i działania przeciwko rządowi Arsenija Jaceniuka W czasie niepokojów na Krymie wiece przeciwko nowym władzom w Kijowie organizowano we wschodnich obwodach Ukrainy. 22 lutego 2014 w Charkowie odbył się wiec prorosyjskiej organizacji „Front Ukraiński”. Zgromadzeni zadeklarowali wzięcie odpowiedzialności za ochronę porządku konstytucyjnego na terytorium południowo-wschodniej Ukrainy. Twierdzili, że wydarzenia w Kijowie doprowadziły do paraliżu władzy centralnej i destabilizacji w kraju. Organizatorzy wiecu opowiadali się za wprowadzeniem federacji z półautonomicznymi regionami na Ukrainie. Głównymi przedstawicielami tej propozycji byli gubernator obwodu charkowskiego Mychajło Dobkin oraz mer Charkowa – Hennadij Kernes. W wyniku tego Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wszczęła postępowanie przeciwko politykom, oskarżając ich o podsycanie nastrojów separatystycznych. Dzień później w Charkowie odbyły się zgromadzenia osób popierających Euromajdan oraz przeciwników nowego porządku.
thumb|Prorosyjski wiec w Doniecku z 1 marca 2014 mały|upright|Flaga Charkowskiej Republiki Ludowej thumb|Mapa obwodów Ukrainy, w których występują tendencje separatystyczne W kolejnych dniach doszło do prorosyjskich protestów w Charkowie, Dniepropietrowsku, Doniecku, Chersoniu, Odessie, Mikołajowie. Duże wiece odbyły się w Charkowie i Doniecku 1 marca 2014, kiedy to odpowiednio 5 tys. i 10 tys. ludzi protestowało „w obronie miasta i całego południowego wschodu Ukrainy”. W Charkowie prorosyjscy aktywiści próbowali przejąć budynek rządowej administracji, na którym zawieszono rosyjską flagę. Z kolei w Doniecku popierano „aspiracje Krymu przyłączenia się do Rosji” oraz potępiono „przewrót w Kijowie”. Uznano również Janukowycza za prawowitego prezydenta Ukrainy. 3 marca 2014 w Doniecku prorosyjscy demonstranci wdarli się do budynku regionalnej administracji. Do podobnego szturmu doszło także w Odessie.
5 marca 2014 prorosyjscy aktywiści zostali wyprowadzeni przez milicję z donieckiego budynku administracji centralnej. Mimo tego wkrótce demonstranci ponownie opanowali obiekt. Ostatecznie rano 6 marca 2014 siedziba została odbita przez ukraińskie siły porządkowe. Lider prorosyjskich aktywistów, samozwańczy gubernator Pawieł Gubariew został zatrzymany przez SBU. Dzień wcześniej w Doniecku doszło do bójki między uczestnikami proukraińskiej i prorosyjskiej demonstracji. 9 marca 2014 demonstranci wdarli się do budynku administracji regionalnej w Ługańsku, zdejmując ukraińską i wywieszając rosyjską flagę. Protestujący ludzie domagali się od władz przeprowadzenia referendum w sprawie włączenia obwodu do Rosji. Tego samego dnia doszło do 10-tysięcznej demonstracji w Doniecku. Władze miasta potępiły pomysły dotyczące przeprowadzenia referendum w sprawie statusu obwodu donieckiego.
10 marca 2014 prokuratura ukraińska zatrzymała Mychajła Dobkina, byłego gubernatora obwodu charkowskiego, który po odwołaniu prezydenta Wiktora Janukowycza wraz z Hennadijem Kernesem uciekł do Rosji. Jednak obaj stronnicy Janukowycza powrócili do kraju po wybuchu kryzysu krymskiego, co umożliwiło ich ściganie. W kolejnych dniach zatrzymano również Kernesa. Wobec obu polityków zasądzono areszty domowe. Premier Arsenij Jaceniuk oskarżył Rosjan o destabilizację sytuacji w Doniecku. Dodał, że władze centralne kontrolują sytuację w Doniecku oraz przywróciły porządek w Ługańsku. Aresztowano przywódcę ruchu separatystycznego z Ługańska – Arsena Klinczajewa. Ponadto w Doniecku zatrzymano kilku pracowników rosyjskiego wywiadu GRU. Szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Wałentyn Naływajczenko, powiedział, że istniały bezpośrednie dowody na organizowanie prowokacji na Ukrainie przez żołnierzy GRU. Tymczasem Rosjanie oskarżyli Kijów o korzystanie z usług prywatnej amerykańskiej firmy wojskowej Academi (dawniej Blackwater). Na dowód ukazano dwa filmy wideo z Doniecka, umieszczone na serwisie YouTube, na których występują uzbrojeni ludzie bez dystynkcji na mundurach. Zgromadzony wokół tłum wykrzykiwał „Blackwater!, Blackwater!”. Informacja ta nie została zweryfikowana przez niezależne media.