Po uruchomieniu Bełżca został obozowym hydraulikiem i elektrykiem. Pełnił też służbę na terenie tzw. obozu II, czyli w strefie zagłady, w której znajdowały się komory gazowe i masowe groby. Notorycznie nadużywał alkoholu, prawdopodobnie z tego powodu zimą 1942/43 komendant Gottlieb Hering ukarał go uwięzieniem w bunkrze-karcerze. Ze względu na swe pijaństwo i ograniczony intelekt był obiektem kpin ze strony innych członków załogi. Hering zwolnił go z obowiązku wykonywania egzekucji w obozowym „lazarecie”, uzasadniając to stwierdzeniem, że Barbl „jest tak stuknięty, że mógłby zastrzelić nas, zamiast Żydów”. Niektórzy członkowie załogi podejrzewali, że Barbl z rozmysłem udawał osobę ograniczoną intelektualnie, aby uniknąć wykonywania najbardziej uciążliwych zadań. Brak informacji, które wskazywałyby, że wykazywał się okrucieństwem wobec żydowskich więźniów.
Z ustaleń zachodnioniemieckiej prokuratury, która na początku lat 60. prowadziła śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych w Bełżcu, wynika, że Barbl najprawdopodobniej przeżył wojnę, a po jej zakończeniu powrócił do Austrii.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Austriaccy naziści Kategoria:Ludzie zaangażowani w Akcję T4 Kategoria:Personel obozu zagłady w Bełżcu Kategoria:Austriaccy zbrodniarze wojenni Kategoria:Urodzeni w 1900 Kategoria:Nieznana data śmierci