Podobnie jak wielu innych weteranów akcji T4 został przeniesiony do okupowanej Polski, aby wziąć udział w eksterminacji Żydów. Jednocześnie przyznano mu stopień SS-Unterscharführera. W czerwcu 1942 roku rozpoczął służbę w obozie zagłady w Bełżcu. Jego zadaniem było nadzorowanie żydowskich komand roboczych, które pracowały na terenie tzw. obozu I i obozu II. Według Roberta Kuwałka był jednym z esesmanów, którzy najczęściej przeprowadzali egzekucje w obozowym „lazarecie”. On sam przesłuchiwany po wojnie przyznał, że pewnego razu na rozkaz komendanta Gottlieba Heringa zastrzelił w „lazarecie” siedmiu Żydów.

W marcu 1943 roku, gdy przystąpiono do likwidacji ośrodka zagłady, został przeniesiony do obozu pracy w Dorohuczy. W listopadzie 1943 roku w związku z akcją „Erntefest” przeprowadzono tam likwidację żydowskich więźniów. Jührs eskortował wtedy ofiary do miejsca straceń w Trawnikach. Następnie został wysłany do obozu zagłady w Sobiborze, gdzie w tym czasie prowadzone były prace likwidacyjne. Po ich zakończeniu, jako członek kordonu zabezpieczającego, uczestniczył w egzekucji ostatniej grupy więźniów.