Jako jeden z ośmiu byłych esesmanów zasiadł na ławie oskarżonych w procesie załogi Bełżca. W sierpniu 1963 roku zachodnioniemiecka prokuratura postawiła mu zarzut pomocnictwa w zamordowaniu co najmniej 360 tys. Żydów. Podobnie jak pozostali oskarżeni nie zaprzeczał swojemu udziałowi w Zagładzie, twierdził natomiast, że działał pod przymusem, nie mając możliwości sprzeciwienia się rozkazom przełożonych lub uzyskania przeniesienia z Bełżca. Argumenty te zostały zaakceptowane przez sąd krajowy w Monachium, który postanowieniem z 30 stycznia 1964 roku umorzył postępowanie przeciwko Jührsowi i sześciu innym oskarżonym.
Niedługo później ponownie stanął przed sądem, tym razem jako oskarżony w procesie załogi Sobiboru. Akt oskarżenia przeciwko niemu i jedenastu innym esesmanom został wniesiony 30 czerwca 1964 roku. Postawiono mu zarzut pomocnictwa w zamordowaniu co najmniej 30 Żydów – ostatnich więźniów obozu, których zgładzono na przełomie listopada i grudnia 1943 roku. Przyjął tę samą linię obrony, co w przypadku procesu załogi Bełżca, utrzymując, że działał pod przymusem. Wyrokiem sądu krajowego w Hagen z 20 grudnia 1966 roku został uniewinniony.