Z zeznań Roberta Jührsa wynika, że aktywnie uczestniczył w egzekucji ostatnich więźniów Sobiboru, których rozstrzelano na przełomie listopada i grudnia 1943 roku.
Po zakończeniu prac likwidacyjnych podobnie jak większość weteranów akcji „Reinhardt” został przeniesiony do Einsatz R operującej na wybrzeżu Adriatyku. Zadaniem tej jednostki była likwidacja miejscowych Żydów oraz walka z jugosłowiańską i włoską partyzantką. W maju 1944 roku został powołany do Wehrmachtu. Dostał się do amerykańskiej, a następnie do francuskiej niewoli.
Losy powojenne We wrześniu 1945 roku został zwolniony z obozu jenieckiego. W latach 1947–1949 był sądzony w procesie personelu „ośrodka eutanazji” w Grafeneck. W czasie procesu przyznał, że w latach 1942–1943 pełnił służbę w Bełżcu, zeznanie to zostało jednak zignorowane jako nieistotne dla sprawy. Ostatecznie wyrokiem sądu przysięgłych w Tybindze został uniewinniony. W 1952 roku powrócił do przedwojennych zawodów muzyka i pielęgniarza.