Część badaczy traktowała wzrost znaczenia Samoobrony w 2001 jako przełamanie prawicowego monopolu na eurosceptycyzm, uznając ją za partię lewicową, jednak Zuba ocenia podstawy takiej klasyfikacji jako słabe i widzi w Samoobronie ugrupowanie ideologicznie eklektyczne.
Lewicową krytykę Unii Europejskiej jako „konstruktu neoliberalnego i biurokratycznego” formułowali publicyści tacy jak Łukasz Moll czy Rafał Woś, przy czym pozostawała ona stanowiskiem mniejszościowym, krytykowanym również wewnątrz samej lewicy. Krytyka UE z pozycji alterglobalistycznych, wymierzona w jej model gospodarczy, wiązała się z działalnością ruchu anty- i alterglobalizacyjnego, w tym organizacji ATTAC.
Odrębny charakter ma krytyka wybranych polityk unijnych formułowana przez związki zawodowe, niekwestionująca jednak członkostwa Polski w UE. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zarzucało instytucjom unijnym pomijanie społecznego wymiaru polityki gospodarczej oraz wskazywało na ryzyko wzrostu ubóstwa energetycznego w związku z mechanizmem ETS2. Z kolei NSZZ „Solidarność” sprzeciwiał się Europejskiemu Zielonemu Ładowi w obecnym kształcie, łącząc go z utratą miejsc pracy w polskim przemyśle.