Kontrowersje i powiązania z zorganizowaną działalnością przestępczą Od 2020 r. działalność szkoły stała się przedmiotem śledztw dziennikarskich, przede wszystkim tygodników „Polityka” i „Newsweek”. Według tych ustaleń, szkoła miała służyć w szybkim tempie do uzupełniania wykształcenia lub kończenia podyplomowych studiów MBA przez osoby związane z politykami różnych partii politycznych, w tym działaczy wówczas rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość (głównie w celu umożliwienia obejmowania stanowisk w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa bez konieczności zdawania egzaminu państwowego, która to możliwość została wprowadzona w 2017 roku przez rząd PiS), ale także polityków ówczesnej opozycji: Koalicji Obywatelskiej, Konfederacji, Polskiego Stronnictwa Ludowego czy Polski 2050, jak również ludzi świata kultury, sportu czy biznesu. Podejrzewa się, że oprócz prostszych i krótszych studiów, niż w innych placówkach, część osób mogła otrzymywać dyplomy MBA za pieniądze. Studia w Collegium Humanum ukończyło ponad 20 posłów różnych partii, a także szereg samorządowców związanych z Platformą Obywatelską (szczególnie z Poznania i Warszawy - m.in.