Tak pisał jeden z karmelitańskich polskich kaznodziejów o tym wydarzeniu:
Każe w Rzymie w kościele Laterańskim Anioł święty pewnego czasu, między poważnym audytorem zeszli się na kazanie Dominik święty i Seraficzny Franciszek, którzy po skończonej Anioła mowie, nie znając ani imienia wiedziawszy, od Ducha Świętego nauczeni rzekli: Angelus verè Angelis nominis sui, splendorem praefert, verè Angelicus nominari, Angelicus honorari debet – W tym Aniele oczywisty Anielskiego imienia splendor, jak Niebieskiego Anioła, Anielskiego człowieka czcić y wenerować należy.
Podczas rozmowy po kazaniu św. Franciszek miał przepowiedzieć Aniołowi męczeńską śmierć, a Anioł Franciszkowi stygmaty.
Z innego przekazu wynika, że w miejscu jego męczeństwa i pochówku wytrysnęła woda i olej. Dało to zwyczaj błogosławienia oleju św. Anioła albo wody św. Anioła, który był praktykowany w klasztorach karmelitańskich także w Polsce przedrozbiorowej.
Kult i przesłanie W tradycyjnym kalendarzu karmelitańskim św. Anioła wspominano dwa razy – 5 maja i 24 sierpnia. Pierwsza data wyznaczała święto własne z oktawą, druga – pamiątkę przeniesienia relikwii. Po dwudziestowiecznych reformach liturgicznych, św. Anioł nadal jest obecny w kalendarzu karmelitańskim 5 maja w randze wspomnienia.