Plakaty zadrukowane wierszami, wiszące na ulicach na słupach i na murach były sposobem na obejściem cenzury, która nie pozwalała na druk tomików czy antologii. Stanisław Grochowiak napisał nawet, że tylko w Kłodzku poetów witają transparenty z ich wierszami, a na ulicach wiszą wiersze prezentowane na płachtach.
W połowie lat 50. XX w. w Kłodzku miały miejsce katastrofy budowlane, polegające na rysowaniu się i pękaniu ścian kamienic z powodu osuwania się gruntu i istnienia wielokondygnacyjnych piwnic pod budynkami. Następstwem były rozbiórki ponad dwustu zabytkowych budynków na Starym Mieście, co przyniosło nieodwracalne straty w zabytkowej strukturze miasta. Naukowcy z AGH w Krakowie pod kierunkiem prof. Feliksa Zalewskiego i prof. Zbigniewa Strzeleckiego podjęli się opracowania projektu zabezpieczenia kłodzkiej starówki. Uczestnicy Wiosen jako jedni z pierwszych zwrócili uwagę na to, że trzeba miasto ratować. Jan Śpiewak opublikował szeroko komentowany artykuł o tym, że w Kłodzku domy trzymają się jeszcze dzięki pająkom i poezji. Dzięki temu, oraz działaniom Towarzystwa Miłośników Ziemi Kłodzkiej i filmowi Miasto, które może zginąć z 1955 Roberta Stando nagłośniono dramat miasta i podjęto działania w celu rewitalizacji Starówki.