„Jake Wherry i Ollie Teeba przekopują się przez przepełnione archiwum i zestawiają utwory z całej dekady w niezwykle muzycznej retrospektywie” – zauważa Dani Fromm z magazynu laut.de dając jako przykład utwory „Geddim!” i „Mr Chombee Has The Flaw”. Każdy utwór albumu „podlega ciągłemu rozwojowi. Elementy dźwiękowe są pomijane, nowe wtapiają się w obraz tak płynnie, że nawet nie zauważa się akustycznych zmian”. Dzięki temu Session 2 doskonale się sprawdza „jako relaksująca muzyka tła”. Zespół tworzą „znakomici muzycy”, a każdy uczestnik sesji „dokładnie wie, co ma robić i gdzie jest jego miejsce”. Autor podkreśla wkład wszystkich muzyków w realizację albumu, w tym Olliego Teeby, obsługującego gramofon, który tu pełni rolę instrumentu muzycznego.

Również Estella Hung z magazynu PopMatters wysoko ocenia dokonanie zespołu. Każdy z ośmiu głównych utworów Session 2, wybranych z ostatnich albumów The Herbaliser został „potraktowany ze spontanicznym, organicznym polotem, odpowiednim dla sal koncertowych, aby kontrastować z przytłumionym, bardziej wykalkulowanym (ale niekoniecznie matowym) słuchawkowym brzmieniem ich oryginałów”.