Od lat 80. zmagał się z uzależnieniem od alkoholu, kokainy i cracku. W okresie uzależnienia stracił dom i rozpadło się jego pierwsze małżeństwo. Według własnej relacji 16 stycznia 2009 roku pomodlił się, aby po przebudzeniu nie odczuwać już potrzeby zażywania narkotyków, a następnego dnia rozpoczął okres abstynencji. Lindell przypisywał wyjście z uzależnienia działaniu Boga i określał siebie jako chrześcijanina ewangelikalnego.
Działalność biznesowa W 2004 roku Lindell wpadł na pomysł stworzenia poduszki, która zachowywałaby kształt w czasie snu. Twierdził, że nazwa i koncepcja produktu przyśniły mu się w nocy. Wspólnie z synem testował różne układy kawałków pianki, nauczył się szyć i przerobił stary młyn młotkowy na maszynę do rozdrabniania wypełnienia.
Początkowo próbował zainteresować poduszką duże sieci handlowe, lecz spotkał się z odmową. Pożyczył 15 tys. dolarów na uruchomienie świątecznego stoiska w centrum handlowym, na którym sprzedał 80 poduszek. Jeden z klientów zaprosił go następnie na targi wyposażenia domu w Minneapolis, gdzie Lindell wyprzedał cały przygotowany zapas. Później sprzedawał poduszki na targach stanowych, stoiskach w centrach handlowych i bezpośrednio klientom.