Sprzeciw wobec państwa i jego instytucji stanowi warunek sine qua non anarchizmu. Anarchiści uznają państwo za narzędzie dominacji i uważają, że jest ono nielegalne, niezależnie od jego politycznych tendencji. Ludzie przestają kontrolować niektóre aspekty swojego życia, a najważniejsze decyzje podejmuje niewielka elita. Ostatecznie istnienie państwa opiera się wyłącznie na władzy, niezależnie od tego, czy jest ona jawna bądź przejrzysta, ponieważ nadal ma zdolność zmuszania ludzi. Innym anarchistycznym argumentem przeciwko istnieniu państwa jest to, że ludzie tworzący rząd, nawet najbardziej altruistyczni spośród urzędników, będą nieuchronnie dążyć do zdobycia większej władzy, co prowadzi do korupcji. Anarchiści uważają pogląd, że państwo stanowi zbiorową wolę ludzi za nieosiągalną fikcję ze względu na fakt, że klasa rządząca różni się od reszty społeczeństwa.
Pomimo powyższego, postawy wobec państwa wśród anarchistów są różne. Robert Paul Wolff uważał, że napięcie między władzą a autonomią oznaczałoby, że państwo nigdy nie będzie legalne. Michaił Bakunin postrzegał państwo jako „dominację za pomocą przymusu, zakamuflowaną, jeśli to możliwe, ale bezceremonialne i jawną, jeśli zajdzie taka potrzeba”. A.