Legenda ta została spopularyzowana w poezji Karla Olmy (tekst hałcnowski wraz z tłumaczeniem na standardowy niemiecki oraz polski): De jeschta Ajlzner Vu Alzenaa em Fränkischa met Bow an Kejnd, met Fad an Rejnd, de Schles ganz düöchj wie Schnepf an Schtüöchj sän se gezünj, bi se verlüönj em Bajgsgehelz ne wäjt vu Beltz de Wanderlost...Die ersten Alzner Von Alzenau im Fränkischen mit Weib und Kind, mit Pferd und Rind, Schlesien ganz durch wie Schnepfe und Storch sind sie gezogen, bis sie verloren im Berggehölz nicht weit von Bielitz die Wanderlust... Pierwsi hałcnowianie Z Alzenau we Frankonii z niewiastą i dzieckiem, z koniem i bydlęciem, przez cały Śląsk jak słonka i bocian się przemieszczali, aż stracili w górskim lesie niedaleko od Bielska ochotę do wędrówki...

W 1958 roku miasto Alzenau objęło patronat nad hałcnowianami, którzy po wojnie zostali zmuszeni do opuszczenia swoich rodzinnych stron. W dokumencie potwierdzającym nadanie patronatu napisano, że dzięki temu wydarzeniu „powstał idealny pomost między ich małą ojczyzną a ojczyzną ich praprzodków”.