Poprzednie lata przyniosły niemałe zmiany w prowadzeniu bitew. W bitwach pod Grandson i Murten w roku 1477 wojska szwajcarskie odniosły zwycięstwa dzięki wykorzystaniu sił piechoty uzbrojonej w piki i halabardy. Dominujące dotychczas konne rycerstwo ustępowało miejsca wojskom piechoty. Sukces Szwajcarów odbił się szerokim echem w innych krajach, które korzystały z taktyki Helwetów. Jako pierwsze lekcję z porażki wyciągnęły siły burgundzkie. Jednak 20-letni Maksymilian nie posiadał zbyt dużego doświadczenia wojskowego, które nie pozwoliło mu wyjść naprzeciw nowej organizacji armii. Na szczęście posiadał on w swoich szeregach hrabiego de Romont, pochodzącego z rejonów Neuenburga i znającego doskonale szwajcarską taktykę wojenną. Hrabia nauczył flamandzkich lancknechtów ustawianie szyku bitewnego i jego zastosowanie podczas walki.

Bitwa Dostępne źródła niewiele mówią o samej bitwie. Wiadomo, że armią francuską dowodził Philippe de Crevecoeur. Siłami burgundzko-niemieckimi dowodził sam arcyksiążę Maksymilian I. Miał on jakoby brać udział w walce w szeregach lancknechtów, uzbrojony w długą pikę/włócznię odpierał ataki rycerstwa francuskiego.