W 1662 roku jezuicki przyrodnik Gaspar Schott (1608–1666) w swoim dziele Physica curiosa pisał, że małe żabki powstają z wody i kurzu w chmurach i często spadają wraz z deszczem na ziemię. teoria samorództwa ryb i żab w chmurach nie była akceptowana przez wielu badaczy – m.in. włoski przyrodnik Francesco Redi (1626–1697), który obalił teorie abiogenezy, podawał wyjaśnienie zjawiska w duchu Teofrasta z Eresos – żaby, których kryjówki zalewa woda opadowa, zmuszone są do wyjścia na powierzchnie, co może dawać złudzenie, że spadły wraz z opadem.

W połowie XIX w. wywiązała się debata na temat przyczyn opadów płazów po wielu przypadkach deszczów żab z terenów Francji i Wielkiej Brytanii. W 1859 roku o deszczu małych rybek w walijskim Aberdare opowiadał lokalny drwal, który nałapał jeszcze żyjące rybki do beczki z deszczówką. Świadectwo drwala poświadczył pastor, który spisał przekaz i wraz z okazami ryb przekazał angielskiemu zoologowi Richardowi Owenowi (1804–1892). Owen nie wypowiedział się na temat zjawiska, natomiast inny uczony, pracownik British Museum, uważał, że drwal padł ofiarą żartu. Przypadek opisywany był w gazetach, a zdania były podzielone, m.in.