Przedstawiciele Clonaid i ich spółek córek w Holandii, Korei Południowej, Japonii i Australii ogłaszali narodziny kolejnych, łącznie trzynaściorga ludzkich klonów, nie przedstawiając jednak na to żadnych dowodów ani personaliów rodziców, co skutkowało kontrolami siedzib i laboratoriów firmy przez odpowiednie służby w tych krajach. W Korei Południowej kontrola wykazała, że spółka przeprowadzała bliżej nieokreślone eksperymenty na ludzkich embrionach i posiadała listę matek zastępczych i klientów żyjących w Japonii, Australii i Stanach Zjednoczonych. Żaden jednak przypadek klonowania nie został wiarygodnie potwierdzony.
Reakcje na działalność przedsiębiorstwa Naukowcy zajmujący się klonowaniem m.in. dr Robert Winston, dr Tanja Dominko i prof. Harry Griffin (kierownik zespołu, który sklonował owcę Dolly) wypowiadali się sceptycznie o procedurach klonowania i ich efektach opisywanych przez Clonaid, stwierdzając, że głównym problemem jest wysoki odsetek odrzucanych embrionów, które są akceptowalne przy eksperymentach na zwierzętach, ale trudnych do przyjęcia przy stosowaniu procedur na ludziach. Sam Clonaid - mimo obietnic składanych na dwóch rozprawach sądowych nigdy nie przedstawił żadnych wiarygodnych dowodów na skuteczność swoich procedur. Mimo to, działalność firmy wywołała szeroką debatę dotyczącą klonowania ludzi.