Energiczne natarcie batalionu zaskoczyło niemiecką obronę i początkowo przyniosło powodzenie. Z uwagi na dysproporcję sił i brak wsparcia artylerii natarcie batalionu po kilkugodzinnym boju załamało się i wykrwawiło batalion, został rozproszony. Śmiertelnie ranny został dowódca batalionu kpt. Jan Rutkowski, wielu żołnierzy poległo i zostało rannych, wśród nich dowódca 4 kompanii por. Stanisław Król. Resztki batalionu wycofały się w kierunku Drohobycza. Z uwagi na wkroczenie wojsk sowieckich resztki II batalionu na rozkaz dowódcy Grupy „Stryj” gen. Stefana Dębińskiego wycofały się na południe i 21 września przekroczyły granicę polsko-węgierską na południe od Klimca.

Batalion III/155 pp

III batalion 155 pułku piechoty po zmobilizowaniu w koszarach w Jarosławiu ze względu na zniszczenia linii kolejowych w Jarosławiu i okolicy przez niemieckie lotnictwo, nie mógł zostać załadowany do transportów kolejowych i dołączyć do macierzystego pułku. Batalion przeszedł do wsi Szówsko, gdzie wszedł w skład improwizowanej Grupy „Jarosław” ppłk. Jana Wójcika. W rejonie, w którym przebywał przystąpił do organizacji obrony wschodniego brzegu rzeki San. 9 września batalion obsadził linię obrony na odcinku Surochów–Szuwsko.