Dysponowała ona z czasem zakładami rzemieślników (pracownie krawieckie, szewcy, naprawa broni liczyły około 125 pracowników), szkołą, synagogą i szpitalem. Obóz miał nawet własny sąd i więzienie. W szczytowym momencie grupa liczyła 1236 osób, z których 70% stanowiły dzieci, kobiety i osoby starsze, a 150 osób należało do grupy partyzanckiej. Były one w 3/4 ukryte w ziemiankach. Miejsce to służyło ochronie prześladowanych Żydów, jednocześnie stanowiąc największy żydowski oddział partyzancki. Mimo faktu ocalenia tylu osób stosunki w obozie opisywane są dwuznacznie. Mówi się o despotyzmie i nadużyciach braci BielskichPiotr Zychowicz: Bielski pomagał Żydom, ale też ich wykorzystywał. Rzeczpospolita, 23.01.2009..
W lecie 1944 roku, kiedy rozpoczęła się kontrofensywa na Białorusi i teren został przejęty przez Armię Czerwoną, jednostka, licząca 1230 mężczyzn, kobiet i dzieci, wyszła z lasu i wkroczyła do Nowogródka. Pomimo wcześniejszej współpracy z Sowietami, relacje szybko się pogorszyły. Funkcjonariusze NKWD zaczęli przesłuchiwać braci Bielskich w związku z plotkami dotyczącymi posiadanego przez nich majątku, NKWD oskarżyło także partyzantów o brak „realizacji ideałów socjalistycznych w obozie”Piotr Głuchowski, Marcin Kowalski: Wojna polsko-ruska pod bokiem niemieckim.