Chłopcy z Grabówka, chłopcy z Chyloni Dzisiaj milicja użyła broni Dzielnieśmy stali, celnie rzucali Janek Wiśniewski padł ... Nie płaczcie matki, to nie na darmo Nad stocznią sztandar z czarną kokardą Za chleb i wolność, i nową Polskę Janek Wiśniewski padłAutorem tego tekstu jest prawdopodobnie Krzysztof Dowgiałło lub Jerzy Stanisław Fic. Dowgiałło twierdzi, że napisał utwór wieczorem 17 grudnia 1980 i dał do przeczytania Andrzejowi Romanowskiemu, co Romanowski później potwierdził. Sąd przyznał prawa do utworu Dowgialle. Tę wersję uprawdopodabnia znaleziony później rękopis ballady.

Jerzy Fic natomiast twierdził, że treść ballady jest jego wierszem napisanym wiosną 1971 roku. Fic napisał, że nie znając rzeczywistych personaliów zabitego, nazwał go Jankiem Wiśniewskim. Jak wspominał po latach usłyszał okrzyk „Zabili Janka!”. Wersja ta jest o tyle prawdopodobna, że Fic mieszkał na Grabówku i to z jego domu miano zabrać drzwi do poniesienia zabitego, a sam tekst ballady przypomina rytmem i treścią utwór Biegi Przyjaźni Narodów napisany w latach 50. przez Jerzego Fica. Fic nie przedstawił jednak swojego rękopisu ballady.