Po powrocie z wojska podjął pracę w „Energoaparaturze” w Buczkowicach, nadal będąc członkiem kadry narodowej. W łącznej klasyfikacji dwóch konkursów skoków (w Wiśle i Szczyrku) zajął 2. miejsce. Był pierwszy w Le Brassus w Szwajcarii. Ustanowił rekord tamtejszej skoczni i uplasował się przed Norwegami Torbjørnem Yggesethem i Torgeirem Brandtzægiem. W Memoriale Bronisława Czecha i Heleny Marusarzówny był drugi, za Piotrem Walą. Zajmował czołowe lokaty w zawodach na Śląsku. Został mistrzem Polski na skoczni K-70, ex aequo z Ryszardem Witkem i wicemistrzem na obiekcie K-90, przegrywając z Walą.

1963/1964 thumb|Skocznia Toniego Seelosa w Seefeld in Tirol, na której Łaciak na IO 1964 zajął 34. pozycję W Turnieju Czterech Skoczni uplasował się na 39. lokacie w Oberstdorfie, 11. w Garmisch-Partenkirchen, 17. w Innsbrucku i 59. w Bischofshofen.

Następnie pojechał na Igrzyska Olimpijskie 1964 do Innsbrucku. Wystąpił na nich po kontuzji. Według jednego źródła był chorążym polskiej ekipy podczas ceremonii otwarcia (według innych przekazów był to Jerzy Wojnar). Łaciak był 34. na skoczni normalnej (72,5 m, 74 m i 71 m z notą 194,3 pkt.).