Powinien on też odznaczać się umiejętnością wyczuwania co może należeć do złych lub dobrych manier w danej kulturze. Antropolog-badacz musi stać się elementem, który nie zakłóca życia społeczności. Musi być przez nią zaakceptowany najpełniej jak tylko się da – w sytuacji gdy ktoś czuje, że jest obserwowany, nie zachowuje się w swój naturalny sposób. Okres przyzwyczajania się do osoby badacza zawsze jest obecny. W czasie badań tubylcy nie muszą i na ogół nie zrozumieją celu pobytu antropologa, choć oczywiście wytłumaczą to sobie na swój sposób.

Malinowski zalecał też postawę aktywnego łowcy, kogoś, kto przebywa wśród krajowców o różnych porach dnia i nocy, stara się jak najwięcej zobaczyć, jest najlepiej jak tylko się da zorientowany w tym co i gdzie będzie się dziać (obrzędy, uroczystości itp.). Uważał, że konieczne jest notowanie swoich spostrzeżeń na bieżąco, najlepiej w trakcie rozmów z tubylcami. Jeśli to „nie wypada”, tzn. jest sprzeczne z zasadami lokalnego savoir-vivre’u, wtedy należy zrobić to tuż po skończonej rozmowie. Badacz nie może mieć nigdy zbyt dobrego wyobrażenia o swojej pamięci. Sugeruje prowadzenie dzienniczka etnograficznego do zapisywania codziennych, często z pozoru błahych obserwacji.