Wraz z saksofonistą Benem Websterem tworzył siłę napędową orkiestry Ellingtona, która właśnie w owym czasie zapisywała w historii jazzu swój złoty rozdział.

Podczas tournée big-bandu w końcu 1941 ciężko zachorował i trafił do szpitala w Los Angeles. Zdiagnozowano u niego zaawansowaną gruźlicę, która zakończyła jego wspaniale rozwijającą się karierę. Wiosną następnego roku przeniesiono go do sanatorium w podgórskim Duarte, w którym spędził pozostałe miesiące życia. Zmarł w pobliskiej Monrovii 30 lipca 1942.

Innowator W ciągu zaledwie dwóch lat pracy z orkiestrą Ellingtona zrewolucjonizował grę na kontrabasie. Był pierwszym muzykiem, który potraktował kontrabas (wykorzystywany dotychczas tylko do utrzymywania rytmu i podawania bazy harmonicznej) jako instrument solowy, nadając mu charakter instrumentu dętego. Dzięki niemu kontrabas stał się również instrumentem melodycznym, stwarzającym nowe możliwości zarówno wyrazowe, jak warsztatowe w warstwie aranżacyjnej. Dał początek współczesnemu kontrabasowi jazzowemu, wywierając ogromny wpływ na następne pokolenia przedstawicieli tego instrumentu.