Pracę rozpoczęto w 2009 roku. Jednak niedługo przed rozpoczęciem właściwych zdjęć, 30 czerwca 2009 roku, Pina Bausch zmarła, 5 dni po tym jak zdiagnozowano u niej nowotwór. Wim Wenders opublikował wiersz kondolencyjny poświęcony tancerce, w którym wyrażał żal, że nie dane im było doprowadzić współpracy do końca i zaprzestał jakichkolwiek dalszych prac nad planowanym filmem. Po miesiącu od śmierci artystki, w czasie którego otrzymał liczne wyrazy wsparcia i prośby o dokończenie projektu, po konsultacjach z rodziną Piny Bausch i jej grupą Tanztheater Wuppertal, zdecydował się na podjęcie prac nad filmem, który z dokumentu o tancerce zmienił się w hołd na jej cześć.
Prace nad filmem Oprócz zaplanowanych wcześniej fragmentów z przedstawień zdecydowano się włączyć do filmu również archiwalne zdjęcia przedstawiające Pinę Bausch oraz poświęcone jej krótkie indywidualne występy taneczne, w których jej współpracownicy próbują wyrażać swoje emocje po jej śmierci. Pojawiły się także refleksje tancerzy na temat Piny.