Co prawda w Indiach występowały rodzime gatunki herbat (w Asamie), ale były one podrzędnej jakości i nie liczyły się na rynku.
Fortune w chińskim przebraniu i z pomocą chińskich służących odbył dwie wyprawy, jedną do Anhui, drugą do Fujianu (okolice Wuyi Shan), by zdobyć sadzonki i nasiona odpowiednio herbat zielonych i czarnych (Fortune, jako pierwszy, udowodnił, że oba te typy herbat pochodzą z jednej rośliny, kończąc długotrwałą debatę na ten temat, niemniej do ich produkcji używa się innych odmian krzewu herbacianego). Pierwsza ekspedycja zakończyła się niepowodzeniem: aczkolwiek Fortune wysłał ponad 13 tys. zdrowych sadzonek w szczelnych, szklanych pojemnikach, tzw. skrzynkach Warda, przez opóźnienia w transporcie i błędy ogrodników w Indiach zginęły niemal wszystkie. Sadzonki i nasiona wysłane jako efekt drugiej wyprawy dotarły bezpiecznie i dały początek sławnym plantacjom herbaty w Darjeeling. Fortune najął też w Chinach specjalistów od uprawy i przetwórstwa herbaty.
Fortune przywiózł z Chin bardzo wiele roślin ozdobnych: różaneczników i azalii, chryzantem, krzewów (m.in. berberysów) i drzew. Drugą pod względem znaczenia (po herbacie) rośliną użytkową, jaką wywiózł z Chin, był kumkwat – drobny owoc cytrusowy, jadalny ze skórką.