Teraz tylko trzeba będzie nadal tak dobrze poprowadzić swoje interesy, bo jakimiż głupcami muszą być wszyscy ci, którzy nadzieje pokładają w kobiecych uczuciach... thumb|Despina podaje siostrom śniadanie thumb|Ah scostati... Smanie implacabili Ah scostati N. 11 Smanie implacabili (Dorabella) N. 12 In uomini! In soldati (Despina)
Tymczasem Despina, służąca sióstr, przygotowując im śniadanie waha się, czy nie warto byłoby skosztować słodkiej ubijanej czekolady, przecież i jej buzia nie jest gorsza niż buzie panien, u których pracuje. Gdy ostatecznie decyduje się i próbuje własnego kulinarnego dzieła, wchodzą też one. Śniadaniem nie są zainteresowane w ogóle, dlatego odpychają Despinę wytrącając jej z rąk tacę. Bardziej interesujące wydają się teraz być wszelkie narzędzia samodestrukcji, powietrza i siebie samych nienawidzą a światło dzienne je razi. Chcą niemal odreagować swoją stratę na niewiele z tego wszystkiego rozumiejącej pokojówce, zresztą najlepiej by było, gdyby ta w ogóle sobie stąd poszła i zostawiła je same w spokoju. Dorabella wreszcie wybucha niepohamowanym spazmem, lepiej by było dla niej, gdyby rozszarpały ją jakieś erynie, niż jeśli wciąż ma żyć w takim bólu. Żadne krwiożercze furie jednak nie nadlatują, a i te w jakie na chwilę zamieniły się dziewczyny, powoli dochodzą do siebie.