Następnie pod postacią trędowatej kobiety, postanowiła wyruszyć sama do Connachtu, by się z nimi rozprawić. Odkryła ich w Bairinn, gotujących dziką świnię. Mężczyźni pytali ją o wiadomości. Ona opowiedziała im, w zamian dostała jedzenie z ogniska. Jeden z nich powiedział: „Piękne są oczy wiedźmy: zamieszkajmy z nią wspólnie”. Potem wziął ją do lasu po drewno. Macha, wykorzystując okazję, związała go i zostawiła tam, po czym wróciła. Reszta mężczyzn pytała, gdzie ten, który poszedł z tobą? „On najadł się wstydu” – mówiła – „by wrócić do ciebie po współżyciu z trędowatą kobietą”. „To nie jest żaden wstyd” – odpowiedzieli – „bowiem będziemy wszyscy robić to samo”. Każdy z nich szedł z nią do lasu po drewno. Dzięki czemu Macha mogła związać każdego z nich pojedynczo. Potem przewiozła ich wszystkich w jednej więzi do Ulaidu. Ulaci proponowali jej, by kazała ich zabić. „Nie tak” – mówiła – „ponieważ byłoby to dla mnie splamieniem prawości suwerena;
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Macha Mongruad · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.