Pierwsze nagrania demo zapewniły młodym raperom sporą rozpoznawalność w rodzącym się środowisku hip-hopowym, czego ukoronowaniem było zaproszenie Kalibra 44 do wykonania wspólnego koncertu u boku Liroya, pierwszego powszechnie znanego polskiego rapera. Ostatecznie, nagrania trafiły do Sławomira Pietrzaka, właściciela wytwórni S.P. Records. Zdecydował się on wydać płytę zespołu. W okresie tym Jajonasz ograniczył swój wkład w działalność grupy, koncentrując się na występach freestyle’owych. Doprowadziło to do jego stopniowego odchodzenia z Kalibra, chociaż na debiutanckim albumie Księga Tajemnicza. Prolog udzielał się jeszcze jako producent i raper, a nawet pojawił się na zdjęciu zdobiącym tył okładki.

Nowym projektem Jajonasza miała być formacja Mikroforte CeKa założona z raperami posługującymi się pseudonimami „Łodzianin” i „Skuter”. Rozpadła się ona jednak po nagraniu zaledwie kilku utworów. Podobny los spotkał jego kolejne próby stworzenia zespołu: Czarne Złoto (z Joką i HST) oraz HaiHaieR (z Damianem „Basem Tajpanem” Krępą i Ganem). Z drugim triem zarejestrował tylko utwór „Nie jestem kurwa biznesmenem”, który trafił na album producencki DJ-a 600V Szejsetkilovolt i stał się jego osobistym największym przebojem.