wyższe są te, dla których niższe są środkami. Doszedł do wniosku, że musi istnieć cel najwyższy, który do niczego nie jest środkiem. Nazywał go dobrem osiągalnym. Wiąże on dobro z bytem w relacji do pożądania. Dobro jako byt dla kogoś służy mu (innemu bytowi), jego rozwojowi, czyli odpowiada jego dążeniu. Uwzględnia pożądanie intelektualne (wola) oraz naturalne jako dążność rzeczy do odpowiedniej dla niej doskonałości. Pożądanie jest subiektywnym kryterium dobra, ponieważ nikt i nic nie dąży do zła, nie pożąda zła. Arystoteles stwierdza, że „dobro jest celem wszelkiego dążenia” (łac. bonum est quod omnia appetunt).

Stoicy uznali jako pierwsi, że dobro to nie byt obiektywny, lecz po prostu działanie zgodne z ogólnym porządkiem świata, narzucanym przez abstrakcyjny, bezosobowy absolut zwany przez nich pneumą. Przeciwstawianie się woli pneumy to zło, zaś działanie w zgodzie z jej wolą to dobro. Tam, gdzie następuje działanie sprzeczne z kierunkiem nadawanym przez pneumę całemu światu, powstaje zło i cierpienie.