s. 141, tamże s. 139–143 szersza analiza z bibliografią i dane liczbowe ze źródłami.„Podobne opinie wygłaszali także wojskowi francuscy. Zachowanie Francji we wrześniu 1939 r. ostro potępił generał de Gaulle. Generał Chassin stwierdził, że był to najlepszy moment do ataku na linię Zygfryda. Generał Faury napisał, że ogarnął go wstyd, gdy dowiedział się, jakie siły niemieckie zatrzymały Francuzów. Pułkownik Pierre Lyet zanotował: 8 września, a więc w przeddzień decyzji wstrzymania naszych działań w Lotaryngii, generał Faury, nasz przedstawiciel w Polsce, oceniał, że Polacy przegrali bitwę o granicę, ale że „do tej pory żadne z szybkich uderzeń, które mogłyby być śmiertelne, nie zostało zrealizowane” i że „nie ma powodu do desperacji”.” Romuald Szeremietiew, Czy mogliśmy przetrwać. Polska a Niemcy w latach 1918–1939. Warszawa 1994, Wydawnictwo Bellona, , s. 320..
Okres ów zyskał różne nazwy w wielu językach: po francusku la Drôle de Guerre, po angielsku phony/phoney war, czyli udawana wojna, po niemiecku Sitzkrieg, czyli wojna na siedząco jako przeciwieństwo i nawiązanie do Blitzkrieg – wojny błyskawicznej, Brytyjczycy nazywali ją jeszcze czasem Bore War, czyli nudną wojną, co było żartobliwym nawiązaniem (grą słów) do wojen burskich (ang.