Zgodził się z nim nowojorski psychiatra dr , który w 1912 opublikował Religion and Civilization: The Conclusions of a Psychiatrist (Religia i cywilizacja: Konkluzje psychiatry). Dr Hirsch wyliczył przeróżne przypadki odmiennego zachowania Jezusa, klasyfikując je jako objawy paranoi. Zgodził się z Binet-Sanglém co do występowania halucynacji u Jezusa i wskazywał na obecność u niego „dużych urojeń, które nieustannie potęgowały się”. Twierdził on, że Jezus był „paranoikiem” – prostym i zwyczajnym. Dodaje też:

Według Binet-Sanglégo i Hirscha cuda Jezusa były wynikiem głównie sugestii lub autosugestii.

Wcześniej zdrowie psychiczne Jezusa podważali niemieccy psychiatrzy. Oskar Panizza (1898) w swoim artykule Christus in psicho-patologischer Beleuchtung (Chrystus w świetle psychopatologii) opisał Jezusa jako paranoika i przypadek psychopatologiczny. (1905) wydał pod pseudonimem „George de Loosten” pracę Jesus Christus vom Standpunkte des Psychiaters (Jezus Chrystus z punktu widzenia psychiatrii), w której tłumaczy zachowania Jezusa obciążeniem dziedzicznym, które prowadziło do „degeneracji z określonymi urojeniami i halucynacjami”.