zarazem nieznacznie zawarto w niej akcenty emancypacyjne wraz z motywem kobiecego odwetu na mężczyznach.

W konstrukcji fabuły twórca posłużył się „metodą szufladkową” (tj. zawierając opowieść w opowieści) i rozbijając ją w ten sposób chronologicznie na wydarzenia wcześniejsze i późniejsze. Akcja główna (historia tragicznej wyprawy Morhange'a i de Saint-Avit) toczy się bowiem w 1896-97 roku; początek i zakończenie dotyczy wydarzeń o sześć lat późniejszych.

Utwór Benoit nie jest wyszukany literacko, co zresztą miało wpływ na jego łatwy i masowy odbiór. W dramat romantycznej przygody autor często świadomie wplata pierwiastek komiczny. W opowieści podanej prostym, lecz żywym i barwnym językiem zasadniczo brak dłużyzn; za to zwraca uwagę niejednokrotnie wręcz humorystyczne potraktowanie tematu (np. pochodzenie matki Antinei z paryskich ulic). Także uczone dywagacje i dysputy można w istocie odczytać jako kpinę autora ze świata uczonych i ze spekulatywnej nauki z jej zawiłą interpretacją niejednoznacznych źródeł. Dowcipny przerywnik głównej akcji stanowi w osobnym rozdziale humorystyczna opowieść hr. Kazimierza Bielowskiego – sympatycznego „hetmana żytomierskiego”, wprowadzająca inny element swoistej egzotyki (włączenie postaci hrabiego-emigranta podyktowała autorowi ówczesna moda literacka na tematykę polską – np.