W zamachu zginęło lub zmarło wskutek odniesionych ran przynajmniej 88 osób, w tym 30 dzieci, a ponad 250 osób zostało poszkodowanych. Osoby, które przeżyły eksplozję, były przewożone do szpitali w Karaczi i innych większych miast w prowincji wojskowymi helikopterami oraz prywatnymi samochodami, gdyż w samym Sehwanie znajdują się jedynie placówki udzielające podstawowej pomocy medycznej.
Reakcja Premier Pakistanu Nawaz Sharif oraz głównodowodzący pakistańskich sił zbrojnych gen. Qamar Javed Bajwa odwiedzili dzień po zamachu Sehwan. Premier spotkał się z ofiarami i przeprowadził w mieście specjalną naradę, podczas której polecił bezwzględne zwalczanie terrorystów. Bezpośrednio po zamachu, w piątek 17 lutego, pakistańskie wojsko i policja zorganizowały masowe aresztowania podejrzanych o działalność w ekstremistycznych organizacjach oraz zabiły ponad 100 osób uznanych za terrorystów.
Wierni suficcy z Sehwanu twierdzą, że zgłaszali wcześniej odpowiednim organom pogróżki, jakie docierały do nich ze strony talibów i innych sunnickich