Według świadków, około godziny 8:20 wszystkie uczennice jeszcze żyły. Mniej więcej w tym samym czasie do szkoły przyjechali sanitariusze i strażacy. Strażacy rzucili się na szkołę, próbując do niej wejść. Krótko po przyjeździe straży pożarnej dotarli członkowie Komitetu Krzewienia Cnót i Zapobiegania Złu (zwanej powszechnie jako muttawy). Muttawa uznała, że uwolnienie uczennic jest sprawą policji religijnej. Komitet zabronił strażakom wchodzić do szkoły. Muttawa tłumaczyła, że uczennice mogły być nieubrane zgodnie z prawem (jak się później okazało, niektóre dziewczynki zostawiły swoje zasłony w klasach). Uczennice, którym udało się uciec przez okna, zatrzymywali członkowie Komitetu i zmuszali je do wrócenia do szkoły po zasłony i abaję. Po początkowej dyskusji doszło do walki pomiędzy członkami muttawy a jednostkami obrony cywilnej. Policja uspokoiła przywódcę Komitetu, zabrała mu dowód osobisty i odciągnęła na bok. Drzwi otwarto i ugaszono przygasający pożar.
W wyniku spalenia, uduszenia lub stratowania zginęło piętnaście uczennic. Pięćdziesiąt doznało poważnych poparzeń.