Dowódca (kapitan drugiej rangi) Witalij Sawicki chciał skontaktować się z Moskwą, ale nie mógł tego uczynić, ponieważ B-59 znajdował się pod wodą. Witalij Sawicki nakazał przygotować do wystrzału atomową torpedę o mocy 11 kt. Do rozpoczęcia ataku potrzebna była zgoda Sawickiego, Archipowa i oficera politycznego. Dowódca Sawicki oraz oficer polityczny chcieli wystrzelić torpedę, ale Archipow nie zgodził się. Archipow wiedział, że atak prawdopodobnie doprowadziłby do globalnego konfliktu nuklearnego. Wasilij Archipow przeprowadził rozmowę z dowódcą, po której Sawicki uspokoił się. Archipow miał powiedzieć Uspokójcie się, towarzyszu. B-59 wynurzył się, a kilka godzin później popłynął do portu. Przytoczone wydarzenia opierają się na relacji Wadima Orłowa, która została opisana w książce Aleksandra Mozgowoja „Kubinskaja samba kwarteta «fokstrotow»”. Wielu dowódców okrętów podwodnych nie wierzy w relację Orłowa, który miał później twierdzić, że istniała większa szansa na przypadkowe wystrzelenie torpedy, niż na wydanie takiego rozkazu.