Z czasem Ascher Levy uzyskał mandat radnego w Połczynie. Handlował zbożem i innymi płodami rolnymi, sprzedawał drewno z tartaków pod Koszalinem. I choć wciąż znany był jako „Żyd od zboża”, inwestował w różne branże. Zakupił akcje linii kolejowej Lipsk–Magdeburg, tysiące talarów zainwestował też w przedsiębiorstwo budujące linię ze Stargardu do Koszalina. Kupił tartak w Kołaczu pod Połczynem. Ascher słuchał rad kuzyna z Berlina. Dbał o to, by rodzina nie zdradziła zasad Talmudu. Nad jego łóżkiem wisiał portret Majmonidesa i króla Prus Fryderyka Wilhelma IV. Starał się być wiernym poddanym pruskiego monarchy.

W 1847 i 1848 na Pomorzu wybuchały zamieszki spowodowane głodem i bezrobociem. W Połczynie w 1848 doszło do zamieszek antysemickich, przemoc skierowana była przeciwko zamożnym Żydom. Ubodzy mieszkańcy atakowali i okradali kupców na miejscowym targu i uliczkach miasta. Dom Aschera Levy’ego ucierpiał najbardziej, ocaliła go straż miejska i miejscowi karabinierzy.