Podobnie jak wielu innych weteranów akcji T4 został przeniesiony do okupowanej Polski, aby wziąć udział w eksterminacji Żydów. Na przełomie marca i kwietnia 1942 roku dołączył do personelu obozu zagłady w Bełżcu. Pełnił służbę na terenie tzw. obozu II, czyli w strefie zagłady, w której znajdowały się komory gazowe. Jego głównym zadaniem było sprawowanie nadzoru nad więźniarskim komandem, które kopało masowe groby. Wielokrotnie przeprowadzał egzekucje w obozowym „lazarecie”. Jako kierowca obozowej ciężarówki uczestniczył w misjach zaopatrzeniowych, zlecano mu także przewożenie zrabowanych pieniędzy i kosztowności do sztabu akcji „Reinhardt” w Lublinie. Ponadto przez pewien czas odpowiadał za szkolenie ukraińskich strażników. Z zeznań Karla Schlucha wynika, że w czasie pobytu w Bełżcu często znajdował się pod wpływem alkoholu. W marcu 1943 roku został awansowany do stopnia SS-Oberscharführera.