wcześniej brał tam udział w tłumieniu buntów przeciwko sułtanowi Mehmedowi II. Ten przekazał Karazie dowództwo nad 30-tysięczną kawalerią, która również pomaszerowała w kierunku Albanii, maszerował tam jednak inną trasą. Jeszcze przed wybuchem bitwy wysłano 4 tys. zwiadowców zbierających informacje o albańskich wojskach, jednak większość zostało odkrytych oraz straconych. Karaza-bej postanowił podstępnie wysłać do Skanderbega kilku posłów, którzu wezwali go do walki na otwartym polu. Albański dowódca wydał rozkaz ataku na osmański obóz; podczas bitwy nie udało się Skanderbegowi rozbić osmańskiej armii, czego powodem były niekorzystne warunki pogodowe, jednak wciąż był w stanie zaszkodzić przeciwnikowi. Karaza-bej wraz ze swoją armią wycofali się do Konstantynopola; dowódca został ułaskawiony przez sułtana, ponieważ w odróżnieniu od poprzednich dowódców, udało mu się zapobiec rozbiciu swojej armii.