według Krakowiaków i Hucułów, podmienione dziecko należało zanieść na granicę (wsi/pola/dróg itp.), następnie obić je, by głośno płakało i odwrócić się. Wierzono, że boginki litując się nad losem swojego dziecka, zabiorą je i zostawią na miejscu ukradzione wcześniej dziecko ludzkie.
okna i drzwi domu, gdzie leżała kobieta z noworodkiem, obtykano poświęconymi palmami wielkanocnymi i/lub kwiatami „dzwonka”, by odstraszyć boginki, a także zawieszano w oknach wianki. Zioła i kwiat kładziono także do kołyski dziecka. w Tarnowskiem i Rzeszowskiem radzono sporządzić kadzidło z ziela „podróżnik” do okadzenia domostwa i kobiety w połogu kobiety po porodzie nie mogły przez jakiś czas wychodzić za próg, by uniknąć porwania dziecka. podmienione dziecko należało obić rózgą na śmietniku, dodatkowo pojąc je wodą ze skorupki jajka, by przywołać boginkę.
Psujący się most/młyn:
pod Krakowem znana była opowieść o młynarzu, któremu ciągle psuł się słup przy moście. Tajemniczy nieznajomy poradził mu na jarmarku, żeby przesunął słup, bo pod mostem mieszkają boginki, którym słup przeszkadza. Kiedy młynarz wykonał polecenie, most przestał się psuć.
Zobacz też dziwożona mamuna nimfy ondyny rusałka
Przypisy
Bibliografia
Podgórscy B. i A., Wielka Księga Demonów Polskich – leksykon i antologia demonologii ludowej, Wydawnictwo KOS, Katowice 2005. .
Kategoria:Demony słowiańskie