Jest też prawdopodobne, iż silniki Bramo Sh-14a miały faktyczną moc niższą niż moc katalogowa. Ciekawym i bardzo praktycznym rozwiązaniem była możliwość zmontowania do RWD-17W podwozia kołowego i oblot maszyny (oraz np. jej dostarczenie do odbiorcy) na kołach.

Na wiosnę 1939 roku inż. Bronisław Żurakowski opracował nowy płat dla RWD-17, o zmienionym cieńszym profilu i zwężających się końcówkach w obrysie z góry, oraz większej o 1 metr rozpiętości, w celu polepszenia własności akrobacyjnych samolotu. Nowy płat zamontowano na egzemplarzu SP-BOO. Ponieważ próby wykazały, że nowe skrzydło nie przyniosło poprawy osiągów a nawet utrudniło lądowanie, zrezygnowano ze zmian i na samolocie testowym zamontowano z powrotem stare skrzydło. Z powodu problemów z samolotem PWS-35, polskie lotnictwo wojskowe zainteresowało się zmodyfikowanym RWD-17 jako następcą samolotu szkolno-treningowego PWS-26. Planowano zbudować od 50 do 120 samolotów, z dostawami od początku 1940 roku. Wariant ten miał prawdopodobnie otrzymać oznaczenie RWD-17bis. Samolotów tych nie zbudowano z powodu wybuchu wojny.