2 pułk piechoty atakował Połzuchy, skąd Niemcy prowadzili bardzo silny ogień. Natarcie pułku początkowo rozwijało się pomyślnie. Dość szybko wszystkie bataliony znalazły się w pierwszej linii. Udało się do 12:00 zdobyć miejscowość. Niemcy pozorowali poddanie się, a następnie uderzyli całą mocą. Jednak II. i III. bataliony nie dały się zaskoczyć. Wywiązała się dramatyczna walka ogniowa. Brakowało amunicji i pododdziały powoli zaczęły się wycofywać. Dowódca pułku postawił nowe zadania. Połzuchy zaatakowano ponownie z dwóch kierunków, a 3 bp dokonał obejścia. Zmasowany atak przyniósł efekty, miejscowość odzyskano.

1 pułk piechoty nacierał w lewo, wychodząc poza pas dywizji i atakował Trygubową. Miejscowość ta, zamieniona w silny punkt oporu, musiała być zdobyta, radziecka 290 Dywizja Strzelecka bowiem nie ruszyła do przodu, a pozostawienie jej w ręku niemieckim uniemożliwiało natarcie całej dywizji. Około południa opanowano Trygubową.

Zaczął się jednak kryzys bitwy, zabrakło amunicji, a czołgi nie podeszły jeszcze do rzeki i nie wsparły piechoty. Sąsiednie dywizje zostały zatrzymane na linii natarcia.