na drodze z Lenino do Połzuch można policzyć pojedynczych ludzi”Andrzej Zieliński: Grot strzały 2, „Walka Młodych” nr 13/1375, 22 października 1978.. Przyniósł również duże straty. Po chwilowym zaskoczeniu odezwał się niemiecki ogień. Bataliony szturmowały kolejną linię okopów, zapowiadał się pomyślny przebieg dalszego natarcia. Sąsiednie dywizje nie osiągnęły jednak takich efektów. Po chwilowym powodzeniu ich natarcie załamało się i nie ruszyło już z miejsca do końca bitwy. Poza tym artyleria sąsiednich dywizji nie zmieniła rubieży ogniowych i część polskich kompanii dostała się pod ich ogień. Powstało zamieszanie, natarcie chwilowo wstrzymano. Pułki tylko częściowo wykonały postawione zadania, ponosząc przy tym duże stratyJerzy Rydłowski: Żołnierze lat wojny i okupacji, Wydawnictwo MON, Warszawa 1971..