Druga osoba w powieści Irrsigler jest dozorcą w muzeum i jest określany przez Regera jako "Burgenlandzki Głupek"(pośrednio nawet on sam się tak określa). Dopiero po ich 30-letnich wspólnych kontaktach w muzeum zostaje on według opinii Regera wychowany na człowieka. Narratorem w dziele jest Atzbacher. Jego krytycznym myśleniem przypomina on głównego protagonistę i zmaga się, podobnie jak sam autor Thomas Bernhard, z chorobą płuc.

thumb|300px|Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu. Akcja jest skupiona na niewielkim obszarze przestrzennym. Atzbacher obserwuje swojego przyjaciela Regera, jak ten siedzi na ławce, rozmyślając i filozofując. Narrator zastanawia się nad nastawieniem krytyka, jego opiniami i życiem.

W drugiej części obaj spotykają się, jak wcześniej ustalili, w gmachu muzeum. Od tego momentu monologi Regera nie są już więcej odtwarzane ze wspomnień narratora. Sam czytelnik staje się bezpośrednio świadkiem tej rozmowy. Na jaw wychodzi pogarda protagonisty do wielu aspektów związanych z Austrią, czasem także z niemieckim społeczeństwem, w ogniu krytyki znajdują się takie osoby jak Stifter, Bruckner czy Heidegger: