Przywódca buntu major George Johnson ogłosił stan wojenny 26 stycznia i zakończył go już dzień później, 27 stycznia, po aresztowaniu Bligha.

25 kwietnia 1815 Lieutenant Governor Ziemi van Diemena (dzisiejsza Tasmania) Thomas Davey wprowadził stan wojenny po ucieczce grupy zesłańców. Wprowadzenie stanu wojennego było niezgodne z prawem, Davey był tylko wicegubernatorem i nie miał do tego prawa, tłumaczył to jednak tym, że na terenach nowo powstałej kolonii nie istniały jeszcze żadne sądy i nie był inaczej w stanie poradzić sobie z problemem uciekinierów. Pomimo bezprawności wprowadzenia stanu wojennego ówczesny gubernator Nowej Południowej Walii Lachlan Macquarie pozwolił, aby trwał on sześć miesięcy.

W 1824 po serii ataków białych osadników na aborygeńskich mieszkańców Nowej Południowej Walii i odwetowych napadach Aborygenów na farmy (zazwyczaj angielskich osadników zajmujących je niezgodnie z prawem, tzw. skwaterów) gubernator Thomas Brisbane 14 sierpnia 1824 ogłosił stan wojenny w celu „przywrócenia pokoju”. Brisbane wydał zgodę na zorganizowanie „ekspedycji karnej”, w skład której weszło 75 żołnierzy, do których dołączyli uzbrojeni osadnicy, w celu pacyfikacji aborygeńskich plemion i schwytania ich przywódców.