W nocy z 26 na 27 czerwca delegacja z poczuciem zadowolenia wróciła do Poznania i została przywitana okrzykiem „Victoria!”. Następnego dnia rano w ślad za delegacją przybył do zakładów Cegielskiego minister przemysłu maszynowego Fidelski. Na „masówce” z robotnikami przedstawił on swoje ostateczne decyzje w sprawie podwyżki wynagrodzeń, jednak zrobił to w sposób bardzo zawiły, przez co część robotników odebrała jego wystąpienie jako mataczenie, inni zaś uznali, że podwyżka ich płac będzie zaledwie symboliczna. Dochodziło do okrzyków, gwizdów i wyśmiewania ministra Fidelskiego. Wieczorem minister wykluczył delegatów robotniczych z rozmów i udał się do hotelu na spoczynek. Tymczasem niepokój powstawał i w innych zakładach poznańskich, gdzie od 27 czerwca strajkowali robotnicy, którzy na skutek podwyższenia planu stracili w czerwcu premię stanowiącą 20–30% ich zarobków.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Poznański Czerwiec · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.