Ujawnia ona jednak - zwłaszcza w dwóch scenach z Phinckiem i Grugghem, pospolitymi łotrzykami bez fantazji i polotu - także wartościowe cechy charakteru, takie jak przenikliwa intuicja, dalekowzroczność w interesach, hart ducha. To człowiek zwrócony ku przyszłości: dynamiczny, ambitny i twórczy, podczas gdy markiz de Porcellet żyje wspomnieniami minionej świetności, szukając w zasługach przodków usprawiedliwień dla pasożytniczej egzystencji, jaką wiodą przedstawiciele warstwy społecznej, do której przynależy. Tytuł utworu stał się przysłowiem. Miłość, współczucie, dobroć - ich wartość się dewaluuje, gdy w grę wchodzi pieniądz. W świecie, którym rządzą twarde prawa rynku; gdzie kupić można wszystko i wszystko można sprzedać, niszcząca jego siła znieprawia ludzkie serca i umysły - i korumpuje instytucje. Interesy, jakie prowadzą rozmaici „aferzyści” pokroju Izydora Lechat, zbijający milionowe fortuny kosztem najsłabszych i najuboższych, są najzwyklejszą kradzieżą, tyle że popełnianą w majestacie prawa - przekonuje Mirbeau. O trwałej popularności sztuki, jak również niesłabnącej aktualności demonstrowanych w niej problemów, świadczy liczba 400 wznowień w latach 1994-1995.